no dokladnie ja robie to samo. goruje dla meza i corki wiec nie moge calkowicie zmienic jadlospisu. dla nich ziemniaki dla mnie kasza, dla nich kotlecik dlamnie gotowane miesko. to takie rtudne nie jestwiec wlasciwie to nie gotuje dwoch obiadow tylko modyfi9kuje to co mam zrobione.zupy jem razem z rodzina bo gotuje malo tluste i nie uzywam smietany.poza tym gdybym calkoicie odmawial jedzenia tego co oni po paru dniach czy tygodniach diety rzycilabym sie pewnie na kotlety z ziemniakami i bialy chleb.