Hmm, no nie wiem. Naprawde patrząc na te foty (szczególnie jak trzymasz tą fałde ) to wydaje mi sie że to po prostu rozciągnięta skóra, no ale Ty wiesz lepiej. Co do lekarzy, nie rozumiem stwierdzenia że " masz złą opinie " u ogólnych. Pyskowałes wszystkim ? Teraz czasy sie zmieniły i faceci też zaczeli o siebie dbać ( bynajmniej znaczna część... ). Przecież jeszcze 5-7 lat temu, to że facet poszedł do kosmetyczki było wyśmiewane. Co do tego, gdzie masz pójść, radziłbym abyś rady internetowych specjalistów ( tym bardziej że jak pisałeś, nigdy nie wysyłałeś im fot ) potraktował z przymrużeniem oka, gdyż nie mogą tego chociażby dotknąć. Ja będąc na Twoim miejscu, poszedłbym :
a) do ogólnego - powinien stwierdzić co Ci jest i " podać dalej "
Jeśli już nie chcesz tak bardzo iść to radziłbym do :
b) dietetyka
c) jakiegoś zielarza ? ...
d) ja na Twoim miejscu poszedłbym jeszcze do dermatologa, żeby być pewnym, że to co masz na brzuchu to tłuszcz a nie skóra.

Co do chorób, wątpie żeby takie były. Ewentualnie cukrzyca. Przy cukrzycy trudno jest schudnąc, ponieważ mają ją albo bardzo grubi ludzie którzy biorą różnego rodzaju insuline, albo wychudzeni, którzy chcąc nie chcąc nie mają z czego chudnąć.. Jednak jeśli bardzo sie chce ( mówie w tym wypadku o grubych ) schudnąc zawsze sie da. Myśle że w Twoim przypadku,jest to kwestia diety. Ja np. schudłem 11 kg ( dziś już leci mi 12 ) i byłem akurat po spodnie. Pomimo iż jak rodzina twierdzi, brzuch mi strasznie zszedł, nie mieściłem sie w udach. Być może własnie TObie " ze wszystkiego zeszło, ale brzuch jest" mam nadzieje że rozumiesz o co mi chodzi.. Jesli masz z tym naprawde jakieś duże problemy to kup sobie Fat Burnera Np. Thermo Fat Burner albo Thermo Speed Extreme. Koles brał go przez 3 miesiace i schudł 5 kg nie robiąc nic, jedząc normalnie i nie ćwicząc. Może to mało, ale z drugiej strony jak nic nie robił.. pomyśl nad tym