Jest dokładnie tak jak mówisz

Spirala ciągnie albo w dół i jest coraz gorzej albo w górę i jesteś w stanie osiągnąć założony cel a nawet więcej
więc trzeba zewrzeć pośladki i wziąć się do roboty. Nikt za nas nie schudnie i nie zadba o zdrowie.
Im bardziej się zaangażujesz tym trudniej będzie to zaprzepaścić.

Otyłość czy nadwaga to choroba która w znacznym stopniu siedzi w głowie.
Jak sobie poukładasz wszystko i odpowiednio zmotywujesz to dasz radę.
Oczywiście wsparcie z zewnątrz jak najbardziej wskazane