Minelko ja radziłabym Ci zebys sciagnela sobie z forum diety ( chyba byl to post Fimiki do sciagniecia) film z tymi cwiczeniami. ja tez korztalam z tej strony ale jednak lepiej widac jak ukladac cialo i licza za ciebie na filmie.
Wersja do druku
Minelko ja radziłabym Ci zebys sciagnela sobie z forum diety ( chyba byl to post Fimiki do sciagniecia) film z tymi cwiczeniami. ja tez korztalam z tej strony ale jednak lepiej widac jak ukladac cialo i licza za ciebie na filmie.
Mam pytanie do seszele czy muszę być na diecie żeby zobaczyć jakiś efekt??? I
co myślicie o tym gdybym "wkleiła" te ćwiczonka w Pump it up, tak pomiędzy ćwiczeniami na brzuszek i ramiiona a rozciąganiem. Co prawda z 75 minut zrobiłoby się 95 ale to przecież jest do wykonania.
Juem a "stosowalas" pump dlugo? bo chodzi mi czy wogole widac po tym jakies efekty?
Kama ćwicze pump it up od 21 kwietnia - 7 dni na czas okresu sobie darowałam no i 2 dni ćwiczyłam 2.5 części . Szczerze powiedziawszy jakbym przez miesiąc ćwiczyła codziennie 75 minut z tymi dziewczynami to napewno by mi coś dało. Ja przy żadnym ćwiczeniu tak się nie poce. Dosłownie spływa pot strumieniami. Daje w kość nie ma co. Ale nie wiem czy bez dietki coś będzie. A mi już się nie chce. Codziennie sobie obiecuję i wstyd mi nawet to przyznać ale odpuszczam sobie...
Znaczy to sa cwiczenia aerobowe wiec maja na celu spalenie tkanki tluszczowej. Do nich potrzeba duzo miejsca czym narazie nie dysponuje i sie juz zdazylam wkurzyc.
ja mam rozłożony na pół koc na podłodze i w jego obrębie ćwicze. Ale mimo to masz rację do tych podskoków potrzebna jest przestrzeń. przypuszczam że w małym pokoiku udusiłabym się nie mówiąc już o tym że rękami przestawiałabym meble.
Przepraszam, że dziś odpowiadam, ale weekendowałam się :D
Minelka: tytuł to "Callanetics" autorstwa Callan Pinkney, kupiłam to wieki temu i już mi się rozwala...nie widziałam tego teraz w sklepach - a szkoda
Kobietka79: dzięki za link na stronkę :)
juem: przy diecie szybciej zobaczysz efekty, natomiast jeśli nie jesteś na niej to będą one nieco późnej, ale będą na bank :!: Autorka przestrzega przed różnymi kombinacjami, bo wtedy podobno inaczej reagują mięśnie. Musisz sama ostrożnie próbować aby sobie krzywdy nie zrobić. Cwiczenia z callanetics niby sa lekkie, ale pamiętać należy o bardzo dokładnym układaniu ciała - bo jeśli będzie zła pozycja wyjściowa to albo nie będzie efektu, albo będziecie ćwiczyć inne mięśnie - czyli nie taki efekt jak się chciało - stąd ważne aby dokładnie przeczytać opisy albo zobaczyć je na filmie.
Dziewczyny ja Was podziwiam. Kiedy znajdujecie na te ćwiczenia czas? Ja ledwo daję radę z callaneticsem, a i to ostatnio marnie mi idzie. Jestem w kiepskiej kondycji psychicznej i tracę ochotę do ćwiczeń. Dosłownie ZMUSZAM SIĘ. Parę lat temu ćwiczyłam z kasetą M. Bojarskiej i sprawiało mi to przyjemność. Dziś szkoda gadać. Pomijam fakt, że na kasecie nic nie ma i trzymam się wskazówek z kartki.
Swoją drogą wiecie może, gdzie można znaleźć inne ćwiczenia, które można sobie wydrukować ? Niestety nie mogę sobie pozwolić na te filmiki o których tu piszecie i pozostaje mi jedynie taka metoda. Żeby jeszcze chęci były :(
Pozdrawiam
hej Kobietka79 :)
No ja właśnie teraz chęci nie mam - stąd pomyślałam sobie, że z kasetą czy płyta byłoby mi łatwiej.
A jeśli chodzi o czas to też przekonałam się, że jeśli pracuje się 8-9 godz i ma rodzinę to można 2 godz w tygodniu wygospodarować - najgorzej zrobić pierwszy krok. Skoro potrafiłam przez 9 miesięcy ćwiczyć dzień w dzień - to znaczy, że moja motywacja była ogromna :D
Teraz też niby motywację mam - ale chyba jakaś mała jest skoro nie mogę się zebrać. Musi chba minąć jakiś punkt krytyczny..
Ja tez mialam z tym problem. Jak narazie TYLKO studiuje ale na dwoch kierunkach i powiedzialam sama do siebie: " Kama jak znajdujesz godzine zeby lezec i sie gapic w TV albo czytać ksiazke to mozesz jedna godzine z tego poswiecic i sie zrelaksowac w bardziej aktywny sposob":) z reszta zauwazylam ze nie mieszcze sie w ulubione spodnie i to tez jest dodatkowy bodziec :)