-
hej:*
jezzuu,ale gorąco;(( rano sie obudzilam z cicha nadzeja na dzien cieply,ale pochmurny,a tu prosze..zonk...nic mi sie nie chce,ehh...ale mam plan:D dzis jeszcze normalny trening,a sobota i niedziela totalna laba:D moze dwa dn przerwy pomoga mi w koncu zobaczyc jakies efekty,jak sie miesnie troche uloza i zregeneruja:)
Juem,ja mam to samo....e,o ktorych mowia,ze trudne choelrnie,ja robie z latwoscia,a te niby lajtowe mecza straszliwie...no ale co poradzic,nie moze byc za dobrze,bo bedzie nierealnie;)
Foch,z Tobą się jeszcze nie witalam chyba:* nie martw sie ta beznadzieja,mnie taka ogarnela 3 dni temu,straszne to bylo,ale przeszlo prawie...na takie cos najlepsze przeczekanie chyba:)
Kama:))brato za to godzinke poranna:D ja sie zbiore najwyzej za 2 godziny,bo jadlam przed chwikla drugie sniadanie...niech sie ochlodzi,buuuuu:)
a studia zaliczysz,w koncu ambitna jestes:D dasz rade,na pewno:D
Ja wczoraj rozmawialam z mama i cyba pojde na badania tarczycy...bo tak sobie pokojarzylam,to tamto,ze ospala jestem,mam zaparcia,niby jem tyle samo a chwilami czuje,jakbym tyla od tej ilosci,no i czesto mi zimno,wqieczorami to siedze opatulona jak bulinek... hm...chyba nie zaszkodzi sprawdzic?
ehh,ramiona mi sie powiekszyly:(( ale z lydek spadl prawie centymetr<lol2> brzuch nadal taki wiekszy,udka tez troche wieksze...matuluuu,niech to juz schodzi:)
ehh,chyba sie kawusi napije :)
buziaki:*
-
jak zacząć ćwiczyć callanetics ??
ten link http://www.wizaz.pl/callanetics/index.php nie za bardzo rozumie o co chodzi z tymi ćwiczeniami.. może ktoś ma filmik ??
-
Witam kobiałki :)
Odćwiczyłam wczoraj i dzisiaj po godzince - znów mam etap rozpoczynania od nowa przy niektórych ćwiczeniach.
Wczoraj to w ogóle miałam urwanie gwizdka, bo mojej małej zachciało się kwiatki sypać. Afera ze zbieraniem płatków kwiatów, z uczesaniem itp. Dziecko tak się przejęło, że wczoraj samo wstało o godzinie 6 - w normalnej sytuacji wstaje o 8-9. Ale sypała dzielnie - najwięcej na księdza i w ogóle w pewnej chwili chyba miała serdecznei dość sypania i zaczęła dokazywać - co było do przewidzenia.
Ja dziś manele pakuję i nad jeziorko wybywam do niedzieli - ma być gorąco - to spadam z miasta :twisted:
Kama i foch :D :D :D :D Witam po przerwie cieplutko.
Co do trudności ćwiczeń to u mnie jest różnie. Na początku miałam problem największy z mięśniami brzucha (jedna noga w górze, druga nad podłogą) nie byłam w stanie unieść nogi nad podłogę i pierwsze 10 godzin ćwiczyłam z opartą nogą. Teraz już ćwiczę poprawnie ale nie ma mowy abym za jednym razem machnęła 100. Poza tym tak jak wspomniałam na początku znowu zadyszałam się przy brzuszkach, a zupełnie dobrze mi szło do tej pory - ale zauważyłam pracę innej części brzucha - czyli prawdę Callan pisała.
Ćwiczenia na nogi raczej idą mi dobrze - oczywiście na początku trochę drżały mięśnie - ale teraz nie mam z nimi trudności. Za to na temat bioder i pośladków to elaborat mogłabym napisać. Ćwiczenia w siadzie to na początku dzieliłam na 50siątki, teraz doliczę do 100 spokojnie to ze zgiętą nogą, ale z wyprostowaną to zależy od dnia - jest ranek, że z trudem ale dam radę 100 powtórzeń - ale i bywa tak, że już przy 30 drżą mi mięśnie. Natomiast klęcząc przez długi czas nie doliczałam do 100. Teraz doliczam przy zgiętej nodze, natomiast przy wyprostowanej nie ma siły - nigdy ta sztuka mi się jeszcze nie udała. I ostatnio mam problem z rozciąganiem - mięśnień i ścięgno lewej nogi przy pośladku bolą mnie mocno podczas rozciągania - musiałam coś przedobrzyć. Natomiast te ćwiczenia na miednicę lubię bardzo - fakt na początku też mięśnie drżą - ale ja mam wrażenie, że łatwo mi się je robi może dlatego, że mam świadomość, że to jedne z ostatnich ćwiczeń :lol: :lol: :lol: I podobnie jak Pętelka nie przepadam za tym ćwiczeniem na rozciąganie ud - ale dokładnie tak jak napisała Callan - wyciąga mięśnie, że nie są tak rozbudowane.
Bywajcie kobietki do poniedziałku :)
-
No, nareszcie Kama i Foch wróciły :lol: :lol:
nie przejmujcie się przerwą, ważne że jesteście - i tak miałyście okres gorący :lol: :lol:
Miss90 - cofnij się kilka stronek wcześniej, dziewczyny podawały tam linki do filmów, nawet z callan, gdyby któryś nie działał, to daj znać Kamie albo Juem - one chyba są specjalistkami od tego :lol: :lol:
Upał straszny, fakt, zmuszam się do wysiłku wogóle, najchętniej bym leżała cały dzień w bieliźnie pod wiatrakiem sufitowym - to chyba najlepszy wynalazek..
nie cierpię takiego uczucia, ale co zrobić...
moje pomiarki dostaniecie dokładnie 21 czerwca - wtedy mija miesiąc od ostatnich pomiarów - choć ćwiczyłam dłużej, ale za późno się zreflektowałam, żeby się zmierzyć... to będzie w środę :lol: :lol: mam pietra, że może coś sobie wymyśliłam, a centymetr będzie strasznym sędzią...
Kama, ćwicz tak, jak ci będzie wygodniej, jakikowliek plan tygodniowy ułożysz, będzie dobry - ale trzymaj się go konsekwentnie!!!! może z organizerem w ręku, jak to odhaczysz, to dopiero wolno ci się z powrotem położyć :wink: :wink:
To teraz zacytuję korzyści płynące z ćwiczeń na pośladki i biodra:
Ćwiczenia te dają dobre rezultaty, ponieważ koncentrują się dokładnie na tych mięśniach, które są odpowiedzialne za wąskie uda i ładnie ukształtowane pośladki.
:arrow: siedzenie formuje się na nowo,
:arrow: pośladki zaokrąglają się i podnoszą,
:arrow: wraca jędrność,
:arrow: obwisłe fałdy tłuszczu znikają,
:arrow: wewnętrzne powierzchnie ud ulegają wzmocnieniu,
:arrow: rozwijają się mięśnie pośladków,beż szkody dla dolnej części pleców,
:arrow: kręgosłup rozciąga się.
Ponadto ćwiczenia te angażują ręce i górne partie pleców w takim stopniu, że również te części ciała nabierają formy. Zobaczycie, że podane ruchy nie przydadzą waszym rękom i ramionom ani grama masy, a mimo to przywrócą im mocniejszy, młodzieńczy i naprężony wygląd. To tylko wygląda na czary.
-
hej:*
jej,ale dzis sobie dalam wycisk:D normalny program plus jeszcze atrakcje,tj wyrywanie chwastow na dzialce;))
ale jutro i pojutrze robie sobie labe:) jutro i tak musze wysprzatac caly do na przybycie gosci ,to bedzie ruch tak czy tak,a w niedziele pewnie nad jezioro jakis wypad..no no,tylko jak ja sie pokaze z tymi walkami na kolanach?<lol2> heheh ..o jaa,mam nadzieje,ze sie przez to wolne od czwiczen do niedzieli wyplaszcze.... :?
bo tak...troche za bardzo swoje cialo zaczelam traktowac chyba...tak,jest moja wlasnoscia,ale wlasnie dlatego musze z nim w zgodzie zyc,no nie?:)
Magpru,ja tak samo jak ty,moglabym caly dzien spedzic w jakiejs ziemiance nawet,byleby tam chlodno bylo;)
czekamy na wymiary wobec tego:) i na pewno spadnie,nic sie nie martw:*
i dzia za cytaty,od razu lepiej sie cwiczyc bedzie:Dbo kurcze,znow mi sie tak ciezk zrobilo...:(
i dorzucilam cwiczenia na ramiona,uwaga uwaga... braku hantli uzywam encyklopedii zdrowia w dwoch tomach:D
potrzeba matka wynalazku;)
Miss,witamy:*
i Seszele,napisz koniecznie,jak sie bawilas:D
oki,lece
buziaki:*
-
Dołączam do waszego fan clubu callanetics. Wczoraj było pół h jakos tami mi wyszło, boje sie zakwasów, bo musze biegac. Ale musze odtłuscic sobie posladki i uda, bo bieganie chyba mi tego do końca nie da, choc pozbyłam sie tłuszczyku na wewnętrznej stronie ud, ale co z zewnetrzna i pośladkami :(
Na nogi daje tyle ile podaja, na brzuch gorzej, biodra połowe tego. rozciąganie bez problemu.
Kiedys cwiczyłam callanetics jeszcze w liceum, ale nie pamiętam jakie miałam efekty.
Pozdrówki ;)
-
Hej!
wczoraj wieczorkiem minęła 10 godzinka callan. Nie wiem czy zdążę dzisiaj zaliczyc kolejną, bo na grilla w góry planujemy skoczyć i pewnie do jutra tam zabawimy.
Wiecie co, kobietki, ostatnio mam jakies skoki wagi - nie tylko sama waga to pokazuje, ale również czuję ze bywam jak balon. Dwa dni temu wlazłam na wage - 60 :shock: Punkt wyjścia znowu??? Przerażona wlazłam na wagę równiez wczoraj i dzisiaj. Ufff......już lepiej to wygląda:) Jakiś chyba chwilowy wybryk to byl. (I zaznaczam, ze nie od ćwiczeń callana bo w tym mialam przerwę) - ale nerwy i humor mi popsuł.
Ostatnio sobie przypomniałam, ze niektóre z was mają motywator w postaci ulubionych spodni...o numer za ciasnych. Kurcze, właśnie znalazłam własny - spodnie kupione rok temu. Wtedy były nawet troche luźne.Teraz owszem, wcisne na tylek ale swiatu się i tak w nich nie pokaże. Nie wcześniej niż za jakieś 2 kg mniej. Niby tak bardzo duzo nie przytyłam jak rzuciłam palenie, ale wystarczylo zebym miala problem z garderobą:( - tym bardziej, ze wiekszość rzeczy jednak w szafie była dopasowana...Lato spędze w kostiumie kapielowym...on sie przynajmniej rozciaga :wink:
Kobiety, tak szczerze mówiąc to mnie trochę nudzą te ćwiczenia callana. Teraz jak już opanowałam je jakos ćwiczę z papierowa formą a żeby mi czas przyjemniej płynął - przed tv.
Oczywiście to ze nudzą nie znaczy że zamierzam zaniechać-po prostu zdecydowanie wole wiecej ruchu i dynamiki:)
Liczę na efekty, wy mi dodajecie wiary i otuchy..no i te spodnie - to mnie mobilizuje!
Zresztą, teraz już jest łatwiej i przyjemniej. Początki były najtrudniejsze, ale - witam nowe forumowiczki!!!!- nie zrażajcie sie tym bo wkrótce będzie o niebo łatwiej.
Mnie najwiekszy kłopot sprawiaja ćwiaczenia na brzuszek - nie zrobie 100 za jednym zamachem. Zwykle dziele na 50. Ale ogólnie zdecydowanie forma póki co idzie w górę. Zauwazam też ciagła poprawę i kondycji i sprawności w rozciaganiu na zajeciach na step reebok. To dla mnie wazne bo - jak juz marudziłam - mam umięsnione nogi i bardzo ważne jest żeby rozciągac dobrze mięśnie po intensywnych ćwiczeniach - a ja dotychczas choc na chwile ale zawsze wymiekałam przy rozciaganiu.
zmykam sie weekendować. kolejne cwiczonka jutro - prosze mnie rozliczyc jakby co.
buziaczki
-
Kiedys cwiczyłam callanetics -ale najdłużej to trwało 1 tydzień a szkoda,
mam oryginalną kasetę Callan Pinckney ,a muszę jednak nad sobą popracować
-wytrwałym życzę powodzenia
-
Ale duchota nie dość że przez ćwiczenia jestem opuchnięta to pogoda robi jeszcze swoje. ciekawa jestem ile waże...
miss danusiu cattibrie witam was serdecznie. jak to nasze forum się rozszerza??? Dobrze dobrze im nas więcej tym lepsza motywacja. jak to kiedyś kama powiedziała w kupie siła.
-
hej:))
na poczatku witam wszystkie nowe dziewczyny:)) Juem,racja-w kupie sila:))
jak pisalam,mam dwa dn przerwy:D ale wczoraj bylam na imprezie,wiec troche potanczylam,a i dzis nad jeziorem i takie tam,troche ruchu bylo;))
i wiecie..ja mam to samo,co Foch... bywam jak balon:( po tych dwoch dniach przerwy widze wyraznie,ze brzuch mam po prostu wywalony....:// drazni mnie to niesamowicie,bo kiedy nie cwiczylam byl plasciutki,a teraZ?? yh...mam nadzieje,ze nie poytrwa to dlugo,bo denerwuje mnie straszliwie,nie mowiac juz o problemach,jakie to przysparza,kiedy zakladam bikini:( i uda sa inne,takie jakies bardziej hm..rozbudowane??:/ rozciagam sie rzetelnie,wiec to nie miesnie poszly na boki raczej....
niech to juz zejdzie,bo cala motywacja mi pada w takich chwilach:(
eh,ale wieczor mlody jeszcze,wiec lece sie zabawic..a oc,w koncu mi wolno,no nie?:DD
piszcie,jak u was:*