Tak się przechwalalam ze tak pilnie cwicze, a tu klapa... wczoraj sobie odpuscilam, ale jak zwykle mialam dobra wymowke - maz w pracy i nie mial sie kto zajac maluchamiDzisiaj na szczescie odrobilam
Zastanawiam sie czy dobrze cwicze, nie czuje zadnych zakwasow, wiec moze nie daje z siebie wszystkiego... Popracuje nad tym...
Dzisiaj niestety objadlam sie troche![]()
Pewnie ze bedziemy sie motywowac!!!
Koniec leniuchowania do roboty corrine!!!
Ja tez zawsze jak mnie cos albo ktos wkurzy to na zlosc... to takie w sumie nie rozsadne... na zlosc mamie odmroze sobie uszy...
Chwila spokoju najmlodsza spi, starsza oglada tv, a maz w pracy.
Zakładki