Wydaje mi sie ze nie nalzey przeginac z matematyka w diecie bo to rzeczywiscie moze miec negatywne skutki. Sa tacy ktorzy ani nie licza btw ani nie maja obsesji na punkcie kcali a i tak chudna
Wydaje mi sie ze nie nalzey przeginac z matematyka w diecie bo to rzeczywiscie moze miec negatywne skutki. Sa tacy ktorzy ani nie licza btw ani nie maja obsesji na punkcie kcali a i tak chudna
nie, proporcje są bardzo ważne, nie można się odchudzać, po prostu jedząc 1000 kcal ,bo to doprowadzi do pewnych zaburzeń. też zgadzam się jednak, że nie nalezy przesadzać. jak wejdę na sfd.pl, to mi oczy wyłażą z orbit, jak ludzie myśla tylko o btw, nasyconych/nienasyconych itp itd ja mam co innego do roboty, ale główne proporcje staram się zachować, żeby nie tracić za dużo masy mięśniowej. białko to podstawa.
Hejka
przeczytałam wasze posty, obliczyłam swoje zapotrzebowanie kaloryczne i jest ono wyższe co do tego ile spożywam na tysiaku!!!( dodam, że również ćwiczę prawie codziennie>biegam i wykonuje 2 zestawy ćwiczeń<) na tą diete przeszłam po przeczytaniu stronek i waszych opini na jej temat
Zaczęłam ją stosować już wcześniej, ale z różnych przyczyn przerywałam, a później zaczynałam od nowa.Zresztą liczenie kcal może stać sie obsesyjne!!
Ktoś kiedyś piowiedział MOŻNA JEŚĆ WSZYSTKO ,ALE W MAŁYCH ILOŚCIACH i ja to traktuje jak świętą prawdę!! no oczywiście ze słodyczami raczej ostrożnie, a kolację też raczej trzeba zjeść w rozsądnej godzinie
yyyyyy????? a o co chodzi? wiadomo, ze nie wyliczysz wszystkiego dokladnie.Zamieszczone przez changing
chodzi o prawidlowe zachowanie proporcji. niech dziewczyna wie, co ma jesc.
btw posilki przed i potreningowe powinny sie skladac glownie z bialka i ww.
pozdrawiam
mam pytanie..ile obejmuje czas "po ćwiczeniach"?
hehe zebys wiedziala mam to samo az sie przestraszylam po niektorych wypowiedziach, wszyscy sa tacy dokladni. Wiadomo ze w dietach niskokalorycznych niechodzi o jedzenie wszystkiego co popadnie, tzn cukierkow batonow itp. ale o spozywanie posilkow bogatych w witaminy bialko i tak dalej, ale nikt tez nie bedzie sobie lamal glowy z wzorami obliczeniami itp. jakbym miala liczyc sobie btw to by mi chyba caly dzien zajelo zeby te wszystkie produkty ze soba wspolgraly, w odchudzaniu przede wszystkim liczy sie zdrowy rozsadek, trzeba sie trzymac najwazniejszych zasad a nie wglebiac sie juz tak bardzo dokladnie w to wszystko.jak wejdę na sfd.pl, to mi oczy wyłażą z orbit
dokladnie , tego sie trzymam i cos slodkeigo tez sobie czasem zjem ale np. rano.MOŻNA JEŚĆ WSZYSTKO ,ALE W MAŁYCH ILOŚCIACH i ja to traktuje jak świętą prawdę!! no oczywiście ze słodyczami raczej ostrożnie, a kolację też raczej trzeba zjeść w rozsądnej godzinie
no chyba zdrowy rozsadek w odchudzaniu polega na tym, ze spozywasz btw w proporcjach ktore sa dobre w redukcji, nie szkodzace zdrowiu.
nie wiem jak moze ci zajac ukladanie diety caly dzien, skoro mnie zajelo godzine, a mialam trudniej, bo nie jem miesa i ryb.
a niedobory bialka uzupelniam odzywka bialkowa. polecam dziennik posilkow vitalmax.
ja jestem wdzieczna wszystkim z sfd i b-f za to, ze powiedzieli mi jak wyglada redukcja.
mam diete sprawdzona przez specjalistow i cwiczenia ukierunkowane na to, co chce osiagnac.
i przynajmniej wiem mniej wiecej jakich bledow nie popelniac.
hmm.. nie mam nic do tego ze ty sobie liczysz, ja nie bede wystarczy ze zaczelam prowadzic zdrowy tryb zycia, trzymam sie podstawowych zasad, bardziej nie bede sie w to wszystko zaglebiac. A zdrowy rozsadek nie opiera sie tylko na btw, to przede wszystkim umiar, wiedza gdzie mozna sobie pozwolic na wiecej a gdzie sie ograniczyc, ja traktuje diete bardziej jako moj nowy styl zycia, ograniczenie slodyczy, wiecej ruchu nie tylko chwilowa rozpiska na b t w. Oczywiscie jesli liczysz to b. dobrze masz pewnosc w 100% ze chudniesz zdrowo, ale wiekszosc osob na tym forum nie liczy, chudnie i dobrze sie z tym czuje wiec nie widze problemu. Tez swojego czasu wchodzilam na sfd ale taka dokladnosc mimo wszystko nie jest dla mnie
to nie musi byc chwilowe wyliczenie.
widzisz, ja nie jem miesa i ryb i zeby uzupelnic pustke w bialku pochodzenia zwierzecego, nalezalo wyliczyc.
poza tym nikomu sie nic nie stanie, jak sobie wyliczy ile powinien spozywac bialka, tluszczy czy wegli. dla samej swiadomosci.
Rozumiem Ja za to mieso i ryby uwielbiam i jem dosyc duzo. Staram sie poprostu dostarczac duzo bialka, jem twarogi , tynczyka itp. Wegle glownie rano, obiad taki jaki jest ale mniej. U mnie nawet trudno by bylo z tymi btw, zawsze musze sie przystosowac do tego mama ugotuje i nie wiem co jest na obiad na drugi dzien. Moze to i minus dla mojej diety ze nie licze ale mimo wszystko proporcje obie odpuszczam ;]
Zakładki