Witam wszystkich,

Do tej pory schudłam 12kg na diecie 1000kcal, właściwie osiągnęłam już swój cel. Pozostałe 3-4 kg chciałabym zrzucić dzięki ćwiczeniom, a przy okazji wyrzeźbić sylwetkę.

W sierpniu zrezygnowałam z zapisania się na aerobik i chciałabym ćwiczyć samodzielnie w domu. Mój plan jest taki: rozgrzewka 15min. + bieg z hanelkami na orbitreku na minimalnym obiążeniu 30 min. + brzuszki i ćwiczenia z hantelkami 15 min.

W związku z tym mam do Was kilka pytań, może któraś z Was ćwiczy w podobny sposób albo może jest wśród nas jakiś specjalista:

Trening jest dość lekki, w większej części aerobowy, jestem już nieco zaprawiona, więc nie mam żadnych zakwasów. Czy woobec tego mogę ćwiczyć codziennie? Czy to nie za często?

Czy lepiej ćwiczyć rano na czczo czy późnym wieczorem?

Jeśli ćwiczę rano: czy poranne ćwiczenia na czczo zapewnią spalanie tłuszczyku, a nie mięśni? Po jakim czasie należy zjeść śniadanie? Czy w ciągu dnia nie czuję się zmęczenia?

Jeśli ćwiczę wieczorem: czy 22-23 to nie za późno na ćwiczenia? Czy po takim późnym treningu muszę coś przekąsić (mały posiłek węglowodanowy)?

I ostatnie najważniejsze pytanie: czy to wszystko daje jakiś efekt?

Czekam na wieści, szczególnie na relacje od tych dziewczyn, które codziennie ćwiczą rano na czczo. Co o tym myślicie?