Jeśli chodzi o mnie, to staram się ćwiczyć codziennie rano i wieczorem i dodatkowo w wolnych chwilach w ciągu dnia. Prawie zawsze ( o ile nie zaśpię) spalam rano 600 kalorii na rowerku stacjonarnym. Czytałam, że jeśli zaraz po wstaniu z łóżka, przed śniadaniem, poćwiczymy choć 10 minut to przez resztę dnia organizm spala kalorie szybciej. Ile w tym prawdy - nie wiem, ale może warto ????