Hej
W moim przekonaniu wszystko zależy od podejścia do diety-odchudzania.
Zawsze podchodziłam do tego jak do walki z samą sobą bądz do próby pokazania innym że ja też mogę być szczupłą.Jedząc tzw,zdrowe rzeczy byłam zła,że inni nie musza sie powstrzymywać od "ukochanych"frytek,czekoladek,lodów...Dla mnie to była katorga
Za każdym razem ponosiłam klęskę
Aż dotarło do mnie,że robię źlę!!
Bo o ile jestem szczęśliwsza podchodząc to odchudzania jak do zmiany image..i daniu samej sobie luksusu jakim są miliony witamin w tych wszystkich sałatkach,warzywakach i kiełkach)
Nie zapominam o kosmetykach(balsamiki,kremynowy kolor włosów...)
Bo tak naprawde to nie chodzi mi" tylko" o zgubienie kilogramów,chcę ładnie zdrowo wygladać.A nic tak nie dodaje blasku jak te wszystkie tzw.produkty z półki zdrowej żywności
I wcale nie mam tu na myśli gotowych zamknietych w puszkach lub innych opakowaniach odzucajacych na sam widok badziewiach(nie wspomne o cenie...)
Samemu można wychodować kiełki..
Troche się rozpisałam
Nastepnym razem bedzie mniej
BUZIAKI DLA WSZYSTKICH,TRZYMAJCIE SIE!!