Jestem wściekła, zła i zdołowana. Byłam u kolezanki i zgadnijcie coś się stało!? Zjadłam przez cały dzień łącznie 200o kcal. A jutro ważenie. Mam dziwne wrażenie że nic nie schudłam, ale jak mam schudnąc jak ciągle zawalam? Koniec! Nie mam czasu na wpadki. Teraz lece na 1000-1200 i od jutra zaczynam biegac znowu. Nie wiem kiedy schudne te moje 6 kg ale juz mam dosyć swojego głupkowatego sposobu odchudzania. Inni wytrzymali ja też dam rade.