Ja już śniadanko dawno mam za sobą i idę robić zupę z soi. Włąsny przepis, którego jeszcze nie znam :)
Zobaczymy co mi wyjdzie :twisted:
Wersja do druku
Ja już śniadanko dawno mam za sobą i idę robić zupę z soi. Włąsny przepis, którego jeszcze nie znam :)
Zobaczymy co mi wyjdzie :twisted:
Jak będzie dobra to ja poproszę o przepis ;)
Miłego dnia :)
tęczo, przypadkiem zbłądziłam na forum dla nastolatków, i natknęłam się na tój temat, jeszcze nie zdążyłam obejrzeć zdjęć, bo wciągneła mnie dyskusja na temat wege :twisted:
cóż, nie martw się, nie bede cie przekonywać, czy to zdrowe, czy nie....tylko,....
powiem,ze poodba mi sie to, co robisz, bo ...
też nie jem mięska
nie jem jaj, ryb, żelatyny itp,
i to nieprawda,że wegetarianie mają niedobory!!!! jesli ktos odżywia sie samymi frytkami [sa wege], to tak, ale to samo dotyczy mięsożernych :evil: więc nie ma co sie klocic i straszyć niedoborami, kazdy wybiera to, co jest dla niego najlepsze :wink: no a osoby mięsożerne zawsze będą próbować zaprzeczać i podawać argumenty lekarzy itp, tylko nie wiedzą chyba,jaka to reklama i jakie z tego są pieniądze :twisted:
też zastanawiałam sie nad tym, żeby jeść tylko pokarm roślinny, ale w naszym klimacie to chyba niemożliwe :x
XixaPaulaniunia witaj :)
Odpowiednio zbilansowana dieta wegetarian pokrywa wszelkie niedobory wynikające z braku mięsa w jadłospisie :)
I to jest prawda.
Większość przytacza dobre cechy spożywania mięsa, ale ile jest negatywnych wpływów na nasze zdrowie?
O tym mówi niewielu...
(Bo to są za duże pieniądze.)
Zwierzęta czują zbliżającą się śmierć i wydzielają adrenalinę, hormon strachu. I inne toksyczne substancje.
A to trafia na nasze talerze. Wszystko razem.
I człowiek nie potrzebuje 22 aminokwasów, które są w mięsie. Potrzebuje 8. Resztę wytwarza sam...
Tak z ręką na sercu ciężko bylo by mi odrzucić całkowicie nabiał, stanowi on dużą część mojego dziennego menu.
Ale staram się ograniczać ser żółty i topiony (podpuszczka) oraz masło ze względu na dużą zawartość tłuszczu.
:twisted: :twisted: :twisted:
Moja nauczycielka od biologii jest weganką i równie dobrze mogłaby sama stać za szkielet w pracowni :lol:
Wiesz mi to nie grozi raczej :lol:
O czym ty mówisz, ona kiedyś ponoć nie należała do najszczuplejszych ;)
Aczkolwiek ja bym tak nie chciała wyglądać. Ma ziemistą cerę i w ogóle widać, że brak jej witamin...brak zbilansowanej diety, może z braku czasu ;)
Bo są granice, ja mam bardzo zróżnicowaną dietę. Jem wszystko z piramidy żywienia (oprócz wspomnianego mięsa itd). Resztę zastępuję innymi produktami. Ponadto przyjmuję witaminy i minerały.
Odchudzanie z głową, ale i wegetarianizm z głową :)
Chcę sobie pomóc a nie zaszkodzić.
A nauczycielka może ma jakieś problemy zdrowotne...
wygląda tak, bo jest nauczycielką 8) :lol: :lol: :lol:
:shock: :lol: :twisted: