Gimnazjum nr. 86 Boernera (bardzo blisko Aplauzu)
Eh fajnie Ci z tym Papierowym... Co ja bym dała za to by być tak szczęśliwą
No a z ,,okayowy" to jest strasznie, bo mu sie podobam ale on jest bardzo nieśmiały i ja z resztą też.. Eh

Dieta mi idzie spoko, ostatnio wzięłam sałatę do szkoły i pojadałąm na przerwach (połowa klasy mi powiedziała że jestem nienormalna, ale co tam ) Tylko ile to mogło być gramów to już nie mam pojęcia. Na śniadanie jem zwykle kisiel, a czasami płatki fitness, a na obiad jakieś mięso i pomidora albo kaszę gryczaną itp. Wczoraj sobie nawet zaszalałam i zjadłam połowę tabliczki gorzkiej czekolady Wedel :P Pyyyyszna była a nawet się zmieściłam w 1000 kcal

Dzisiaj się zważyłam, jak zwykle w sobotę i miło mnie zaskoczyła liczba 53kg Więc chudnięcie pół kilo na tydzień było chyba chwilowe (mam nadzieję)

A teraz powinnam się uczyć biologii ale wejście tutaj było zbyt kuszące