Dzisiaj moje urodznki, więc trochę zaszalałamAle no nie wypadało odmówić sobie batonika od babci...
![]()
Na sniadanko jajecznica + pieczowo wasa
Na obiadek naleśki + spory deser batonik i kawałek czekolady
Na kolację tak jakby gruszka i słodycze (na dyskotece w szkole)
Razem wyszło 1350 kcal, ale chyba było wiecej bo nie maiałam jak policzyć ,,kolacji"
No ale trzeba też czasem mieć coś od życia![]()
Za to spaliłam około 2 tys. kcal (2,5 godziny tańca)
Nawet fajny sposób spędzenia urodzin, chociaż (jakzwykle) pod koniec byłam troche dobita - w każdej szkole ktoś musi ciągle pilnować żeby ściany się nie zawaliły, tj. w mojej ja :P Potem się z kumpelą (która jest w podobnej sytuacji) pocieszałysmy i doszłyśmy do wniosku że musimy to olać (no w końcu nie ma innego wyjścia...)
PS. Jutro ważenie...![]()
Zakładki