halooooo usmiech prosze..a nie smuteczki!!
Wersja do druku
halooooo usmiech prosze..a nie smuteczki!!
Miłego dnia ;*
I uśmiech na twarzy xD
<głaszcze>
glowa do góry kochana:)
miłego dnia:)
główka do góry
na smuty dobra komedia albo ksiazka jak piszesz lub wypad ze znajomymi na piwko albo do dyskoteki :D u mnie działało
Ale jak ma sie dołki to u mnie tylko dobra ksiazka :)
i jak lepiej?
bo czytałam że jest coś takiego jak depresja letnia!
Dzisiaj dalej jest tak sobie. Nie wydaje mi się, by to była depresja letnia, po prostu jakiś taki dół. Pewnie chodzi o to, że się boję, co będzie ze studiami, czy się dostanę tam, gdzie chcę, a poza tym sypie mi się w związku i też nie wiem, co z tym fantem zrobić...No nic, jakoś będzie mam nadzieję. Tak, czy inaczej.
Dzisiaj zaczęłam od 450 kcal.
Niedługo zmykam na miasto po jakieś drobne zakupy ;).
Miłego dnia :).
no pewnie jednak stres daje CI znaki w postaci smutkow...ale bedzie dobrze kochana!!:);*
http://img145.imageshack.us/img145/7...umina1auf3.jpg
główka do góry...
bedzie dobrze...
a jesli chodzi o zwiazki... :cry: to... ehh...
no nic nie martw sie
Wiecie co? Jednak dopatrzyłam się jednego pozytywu w całej sytuacji. Pierwszy raz nie zajadam smutków czymś słodkim. Zazwyczaj jako pocieszacza używałam tabliczki mlecznej Milki i często czegoś jeszcze (np. wafelków, chipsów, ciasta, ciasteczek ). Obowiązkowo było też kakao. Masakra...
Właśnie wróciłam z biegania. Pojeździłam też dzisiaj na rowerze - zwykłym, bo jechałam na działkę rwać porzeczki (cała się upaćkałam tym badziewiem :roll:), potem też stacjonarnym (dzisiaj tylko 14 km). Jeszcze porobię brzuszki pod wieczór i może, chociaż bardzo wątpię, wskoczę na stacjonarny i pyknę trochę.
Zjedzone ogólnie 1380 kcal. Trochę więcej niż moje zwykłe porcje w ostatnim czasie, ale co tam. Grunt, że zdrowe było.
Czemu zawsze tak jest, że kiedy potrzebujemy wsparcia, facet musi zawodzić na całej linii i okazywać się kompletnym idiotą?