Nienna to widze dzionek udany :) super xD
Bo faceci to inna rasa wogóle :D
Wersja do druku
Nienna to widze dzionek udany :) super xD
Bo faceci to inna rasa wogóle :D
Z tym ile już spaliłaś a ile zjadłaś wystarczyło by spalania na dziś :wink: .
A faceci...hmm...zakodowane genetycznie? Nie umiem sobie tego wytłumaczyć :twisted:
kochana niestety faceci nie zawsze Nas rozumia... ale czasem ztreba im dac wskazowke ze sie ich potzrebuje:P:P
noo to dzis ruchu byloo:)
a jakie prozeczki rwalas ?biale?czerwoneczy czarne?:)
ładny dzionek...
och... faceci...
z nimi niestety tak juz jest...;/
pozdrawiam:)
Uf...I trochę mnie nie było.
Musiałam pewne sprawy poukładać, bo niezły mętlik miałam, a poza tym wyjechałam na trochę do rodziny, bo już nie mogłam wytrzymać w domu...
Teraz już się trochę ogólnie wszystko wyklarowało.
Na studia papiery złożyłam, a związku obecnie już nie ma. Ta myśl boli, ale sądzę, że mi minie za jakiś czas.
Przez czas nieobecności starałam się nie zaniedbywać diety i ćwiczeń.
Teraz jest 51 kg.
Dzień rozpoczęłam od 450 kcal na śniadanie :).
fajnie ze juz wróciłas
tak rozstanie boli... ale to mija z czasem...
swietnie ze cwiczysz i 3masz sie dietki:)
Super, że wróciłaś :) I że nie zawaliłaś dietki, gratulacje :) Miłego dnia :*
ładnie ładnie dietkujesz.
Co do rozstania... widzisz czasami lepiej powiedziec - DOŚĆ - niz potem płakac jak ja... ja mimo ze kochałam chciałam sie z nim rozstac lecz mnie zatrzymał proszac bym nie odchodziła a teraz... sama wiesz
Czasami decyzje o rozstanoiu sa ... dobre
miłego dzionka ;*
Teraz skup wszystkie siły na diecie zajmiesz się ćwiczeniami i nie będziesz rozpamiętywać tego co było, ból zostanie ale z czasem będzie mniejszy.