Z aerobów - bieganie, albo przynajmniej solidne marszowanie, rower, nawet jaki tenis, squash, aerobik, narty biegowe, rolki, wiosłowanie :wink:
Wersja do druku
Z aerobów - bieganie, albo przynajmniej solidne marszowanie, rower, nawet jaki tenis, squash, aerobik, narty biegowe, rolki, wiosłowanie :wink:
Oooo...Dzięki wielkie :D.
Z tych rzeczy lubię maszerować i rower...Czyli jakieś ćwiczenia aerobowe będą :D.
no jeszcze skakanka, jogging, neawet hula hop, jesli zlezy Ci na wyszczupleniu brzuszka :]
Ja tam stosuje rowerek stacjonarny :):)
No dobrze...Czas na małe podsumowanie 1 dnia.
Jedzenie: ok. 1190 kcal...w sumie chyba nie najgorzej...ale dokładnie nie chce mi się wypisywać co było... :wink:
Ruch: spacerek, 50 brzuszków, 8 min ABS (czy jak to się zwie :wink: ), i trochę innych ćwiczonek. Trochę mało...W każdym razie mogło być lepiej, gdyby nie moje lenistwo :oops:.
Mam nadzieję, że wam dobrze idzie?
Idę poczytać trochę i spać...Dobranoc!
Trzymam za ciebie kciuki, a co do wzrostu to się nie martw. Ja też mam 17 lat i 154 centymetrów wzrostu. Życie potrafi być okrutne. Niby małe jest piękne, ale mi wiele do tego brakuje. Pozdrawiam :)
a ja Wam powiem ze wszyscy wielcy byli mali;)
Och...Jednak częściej dostrzegam minusy bycia niską...Mój wzrost zawsze działał mi na nerwy, ale cóż na to mogę poradzić. Do kogo mieć pretensje...Do rodziców? :lol:
Terazniejszosc - mi też wiele brakuje do piękna... :(
ja tez bym chciala byc jakies 5 cm wyzsza...
ja też jestem dosyć niska (162-3) ale nie chciałabym być wyższa ;) w końcu najpiękniejsza kobieta na ziemi, Twiggy, ma 155! ;D
powodzenia w zrzucaniu "zbędnego balastu" :) :) uda się! tak jak nam wszystkim :)