ja jakbym zjadla o 6 sniadanie, to p 9 bylaym glodna, potem o 12 i tym sposobem bym caly dzien jadla :P
Wersja do druku
ja jakbym zjadla o 6 sniadanie, to p 9 bylaym glodna, potem o 12 i tym sposobem bym caly dzien jadla :P
oto całe podsumowanie dnia: :)
ŚNIADANKO:
*1*kromka razowego :arrow: 50kcal
*pastella jajeczna :arrow: 40kcal
*2* jajko :arrow: 180kcal
*1* parówka :arrow: 122kcal
*herbata bez cukru :arrow: 0kcal
DRUGIE ŚNIADANIE:
*parówka :arrow: 122kcal
OBIAD:
*kasza jęczmienna :arrow: 60kcal
*pulpety w sosie pomidorowym :arrow: 230kcal
PODWIECZOREK:
*kromka białego chleba :arrow: 96kcal
*patella jajeczna :arrow: 40kcal
KOLACJA:
*1*kromka razowego :arrow: 50kcal
*pastella jajeczna :arrow: 40kcal
*2*jajko :arrow: 180kcal
RAZEM: :arrow: 1120kcal
no czyli jest dobrze ;)
z ruchu to godzinka na rowerku + jakies tam spacerki :)
rany kusi mnie zeby cos zjesc....:/ chyba zaraz pojde spac....bo ne wytzrymam...
julix no ja tak wlasnie mam :P wstaje o 6 - I sn, 9 - II sn, 12 - zupa, 14 - obiad - 15.30 - 16 - podwieczorek - 17 - 17.30 - kolacja
Z kolei ja jakbym zjadła kolacje wcześniej niż o 20 to umarłabym wieczorem z głodu- to jest właśnie mój problem ... :P
o 6 ?! :shock: :shock: :shock: dziewczyno !Cytat:
Zamieszczone przez Panikara
matko... ja tam kocham spać ! tylko dlaczego jak się budzę o 12 to mam wrażenie, że już nic nie zrobie ? btw. kolacja o 17 30 ?! :shock: mamo ....
Ja staram sie jesc kolacje przed 18, w wyjatkowych sytuacjach jak np nie ma mnie w domu przed 19. Teraz to pol biedy, bo jak jestem glodna to ide spac, ale w roku szkolnym trzeba sie uczyc, a w zoladku kreci.
Zależy o której człowiek idzie spać - ponoć powinno się jadać conajmniej 3 godziny przed snem, więc jak ktoś idzie spać o północy to zwyczajnie się głodzi jedząc tylko do 18 :roll: . Wieczorem można przekąsić coś lekkiego - nie ma mowy o utyciu . 8)
Ja też myślę, że z tą kolacją jedzoną wcześnie to trochę przesadzone jest.
Bo przed dietą jadłam baaaardzo obfite kolacje około 22:00 i zaraz potem jeszcze coś słodkiego i szłam spać. Te kolacje były naprawde bardzo obfite, potrafiły mieć nawet po ok 800-1000 kcal! No a mimo tego waga nie rosła aż tak szybko(w ciągu roku przytyłam tylko 3 kg, to nie tragedia).
Na razie jem kolację o 18-19, a po wyjściu z diety zamierzam się przerzucić na 20:00 :)
ja mogę jeść nawet i o 22 bo i tak chodzę spać koło pierwszej