-
Ja potrafię jeść nawet jak mnie brzuch boli eh ..
Ale nic biorę się w garść.. waga (na siłowni, elektroniczna) pokazała dzisiaj 51,55 (tydzień temu 51,75)
W tym, że tydzień mało zjadłam przed ćwiczeniami, a dzisiaj wciągnęłam talerz tej zupy, dwie skibki chleba (moja wpadka) do tego z o,25l wody .. a podczas ćwiczeń się w ogóle nie spociłam.. więc może mam mniej.. :)
Od wtorku jadę na tysiaku. Może nawet nie będę dobijała do niego.. Zobaczę jeszcze jak to będzie. Kcal jak najmniej, burczeniu brzucha wielkie NIE (bo to napadom sprzyja) i jem tylko i wyłącznie zdrowo. Pomijając niedzielę gdzie zjadam z chęcią kawałek własnego wypieku :D
Sport (już raz chyba pisałam) w niedziele i piątki trochę pobiegać (przynajmniej spróbuję) + moje 3 treningi w tygodniu + siłownia raz w tygodniu.
Eh.. zobaczymy co z tego wyjdzie..
9.11 jadę na zawody i dobrze by było (nawet wspaniale) jakby waga spadła poniżej 49 - 48 :)
-
No i co u mnie dzisiaj?
Ano tak:
rano zupka eh.. już mi tak bardzo nie smakuje ;p
później tymbark i połowa paczki żelek, wszystko razem 200kcal.
w domku.. obiad to było tak : filet z kurczaka, kalafiora trochę i trochę kapusty ze śmietaną, potem.. dwie babeczki własnej roboty mmm pycha :)
Później filet z kurczaka i pomidor,
jedna kawa,
ze trzy herbaty.
I już dzisiaj nic nie jem. Koniec finito :)
Jutro ostatni dzień tej zupowej diety i przechodzę na normalnego tysiaka :D
A co z tymi domowymi ćwiczeniami? Znacie jakieś? Albo co same robicie?
-
-
Am.. taka co to niby ma szybciej tłuszcz spalać :)
-
Co do ćwiczeń, to ja np. robię rowerek i kręcę hula hop :)
I tyle. Brzuszki, przysiady, skłony, ośmiominutówki z youtube.com, wymachy - wszytko co tylko chcesz :)
A co do tej zupy, to nie wierzę w takie cuda :P
-
takie zupy są nie dobre
sama woda jug!
-
nie ma jedzenia, ktore spala tluszcz, a ta zupka to pic jest :P sama na tym bylam i mailam jojo, male bo male, ale bylo :?
-
tak naprawdę nie widzialm nigdy efektu jojo
ma ktoś jakieś zdjęcie
-
:lol:
efekt jojo, to jest wtedy kiedy schudniesz, i potem waracają ci te kilogramy z nawiązką.
co tu do pokazywania? :twisted:
-
acha.. to rozumiem juz
bo ja myślałam ze brzuszek zamienia się w taką kulke..
hehehehe