mi tez wracaja, wiec nie oczyszczam, bo to sensu nie ma.
o boz epierogiii najlepsze sa z kapusta i grzybami takie odmazone... mmm albo ruskie!
Wersja do druku
mi tez wracaja, wiec nie oczyszczam, bo to sensu nie ma.
o boz epierogiii najlepsze sa z kapusta i grzybami takie odmazone... mmm albo ruskie!
sylwi7 ja też uwielbiam te z mięskiem grzybami i kapusta, owocowych nie lubie w ogóle, no ale te z serem to już ideał:)
Pierogi lubię każde, nie wiem jakim cudem dzisiaj odmówiłam mamie, kiedy chciała mi nałożyć na talerz w ramach kolacji... Ten bolący brzuch mi tak psyche zniszczył :twisted:
Ale w sumie dobrze, nie pójdzie w tłuszcz. :)
Ja pierogi pewnie spałaszuję w weekend, jutro kluski śląskie z sosem i z mięsem indyczym.
Ogólnie to chyba waga stoi, bo dzisiaj popołudniu miałam tak 51,2 gdzieś, rano się zważyć muszę, ale nie wiem wydaje mi się , że dużo jem, ale sobie pewnie wmawiam, jem już chyba tak normalnie,bo dzisiaj np:
>owsianka na mleku z wielkim bananem
>gruszka,4 mandarynki
> kawałek sernika
>3 gołąbki z ketchupem
>3 kromki razowego ze słonecznikiem, biały ser, dżem.
EEEEeee jak napisałam to mało się wydaje, ale jak tak jadłam to sporo, chyba że o czymś zapomniałam :lol: ale takie gołąbki mojej mamy to porządne, 3 tak z 500gr 8) przynajmniej bez chleba się najadłam nimi :)
pyszny jadłospisik :wink: mniam, aż sama bym se pojadła te Twoje jedzonko :D
:D
Zapraszam do mnie, ja chętnie częstuję, najchętniej cały świat bym nakarmiła tym co przygotuję, taka żydowska mamka jestem, lubię karmić innych (i siebie) dobrym jedzeniem :P
hehe :)
nooo mniam mniam jedzonko, bardzo ladnie :) grzeczne posilkl nie tam podjadanie :] a z tego wmawiania sobie ze pewnie sie przytylo albo wszystko flaczeje to ja nie wie, chyab nie do zduszenia jest :lol: tzn przynajmniej nie tak szybko od konca dietki ;)
ale zycze powodzenia :)
mniam pierogi - moge codzinnie jesc na obiad i mnie az tak nie nudza - to mnei ratuje :)
ja tez mam gołąbki w lodówce:) babcia robiła i dala dla mnie :) ale ja już po obiadku byłam więc może jutro zjem
Właśnie, to uczucie flaczenia LOL< :lol: ale co tam, zima idzie, możemy flaczeć troszkę, rozbierac się nie trzeba, posporcimy i odflaczejemy na wiosnę/lato, nie? :lol:
no pewnie :) po takim luzie od cwiczen, jak sie juz zbierzesz do robienia zegokolwiek to bedziesz miala efekty wrecz od razu :D a i ciala nie katujesz :P a teraz to tam niewidac
a poza tym o czym tu mowa :D to sflaczenie to chyab w glowce jest :P nigdzie indziej :)