Miłego dzionala!
Wersja do druku
Miłego dzionala!
ej, wczoraj nie było tak źle ;)
zero słodyczy i zero napadów.
nie marudź minia :*
słonecznej niedzieli ;) :*
jogurcik biszkoptowy <3
cappicino to moja slabosc, dzieki bogu jest drogie i moja mama nie lubi w nie inwestowac, dzieki czemu ten grzech mam zdrowy. no tak po co nam kolejne wegle!
milego dnia xD
a moja kupuje cappucino takie zwykle z plusa albo z biedronki :lol: a to jest slodkie ze ojj..
wczoraj byla tragedia... robilam ciasto i podjadlam karmelu z puszki troche surowego ciasta na biszkopt i kremu karmelowego a na koniec zjadlam maly kawalek tego ciacha...
dzisiaj pomyslalam ze tez sobie zjem no i tak juz 2 kawalki sa we mnie :roll:
ale dzisiaj to raczej z tymi kaloriami wyjde jeszcze a wczoraj to ooo... no i juz wczoraj podziekowalam za kolacje...
doszlam do wniosku ze ja nie jem tyle ile potrzebuje moj organizm tylko jem az do momentu jak jestem baardzo syta... i to jest zle.. dlatego jak bede pelna to koniec jedzenia... i jak narazie dzisiaj sie udaje ;) najgorzej jest rano... mam taki apetyt ze moglabym wszystko zjesc :roll:
a dzisiaj:
sn: jogurt truskawkowy(102) 2 kromki grahama(160) serek piatnica i paprykowy(30) szynka(40) pomidor(20) 2 lyzki ketchupu(34) - 376
ob: rolada wieprzowa na szczescie zdazylam wziasc mniejsza(wiec 280) 3 lyzki kaszy(69) kapusta czerwona(80) surowka(20) - 449
podw: 2 kawalki ciasta z kremem(330) kawa z mlekiem(20) 350
kol: jajko(88) z pomidorem(20) - 108
bilans: 1283 kcal
nie wiem co dzisiaj z cwiczeniami zle sie znowu czuje... pewnie znowu choroba :/ nooo... i teraz jeszcze wyszlo ze mam za male cisnienie.... 110/50 ...
a zawsze bylo za duze srednio 140/100
jaka ja jestem dziwna.... czasem sie zastanawiam czy czasem nie jestem jakims kosmita :/
aaa.. i postanowilam sobie pozwalac raz w tygodniu na cos slodkiego... nie nie batony.. nie ciasta z kremem ani zadne faworki chipsy czy paluszki... mam na mysli np 1 princesse czy jakas inna wafelke, np 3 kostki czekolady, 2 jakies pierniczki
bo jak nie jem a potem mi przyjdzie ochota to zzeram za 5 te slodycze a tak to przynajmniej uzupelnie swoj zapas slodkosciowy na tydzien ;)
aaaa i musze sie pochwalic!!!!
w talii: 71 cm a nie 72 :D
i w tylku: nie 93 cm aa...! 92 :D
chyba leci cos w dol... :twisted: ale waga stoi.. aa walic juz ta wage :P
tylko no... brzuch... ciagle se jest duzy... ale nie ma sie co dziwic jak prawie wcale teraz nie cw a mam go taki swlaczaly ze wystarczy 2 dni bez cwiczen i robi sie z niego... miekka pileczka :lol: :roll:
ale... moze kiedys wszystko sie ustatkuje ;) jestem dobrej mysli :P
aaa no i skorzystalam z rady i jem dziennie lyzeczke siemia lnianego ;)
wyczytalam tez ze nadmierne zucie gumy do rzucia moze powodowac wzdecia :shock: a ja niestety zuje ja dziennie prawie przez caly dzien :roll:
Moja mamuśka też kupuje takie z plusa :) (ej słyszałyście, że plusa biedronka przejęła? "PODOBNO")
ojj Iwonka ja też ciągle z gumą :P muszę coś mieć w buzi, przynajmniej nie jem nic innego ;P a guma lepsza od słodyczy :]
ajćććć!!!! moje gratulacje :mrgreen: :*:*:*
nooo juz nie bedzie plusa tylko same biedronki :P
moja ciocia juz sie cieszy bo ciagle miala pretensje ze jezdzilismy do konkurencji :lol: :twisted:
ale tak... jestem chora... ? nooo powiedzmy ze prawie chora :P nie no... czuje sie zle i po prostu jestem w domku ;)
z dieta chyba oko.. w prawdzie w niedziele na moim koncie jakies 1700 kcal
wczoraj ok 1200-1250
a dzisiaj:
sn: jajecznica z 2 jajek na masle kromka grahama z maslem i cappucino - 400 kcal
2 sn: moze jablko jak mama kupi
ob: chyba domowa pizza mniamm :twisted:
podw lub kol: zalezy: twarozek? nie wiem xD
z cwiczen nic od czwartku... ale... mam wrazenie ze i tak cos mi znika tluszczu :D
postanowilam skupiac sie bardziej na talii brzuchu i ramionach a tylek olac... bo w sumie kobieta duzo ladniej wyglada jak tylek ma szerszy a plaski brzuch ladnia talie i ramiona niz zero tylka a brzuch jak kobieta w zaawansowanej ciazy ;)
a mysle ze na tej diecie to ten tylek i tak sie chyba sam zmniejszy ;)
a jak u was???
jacie.. taka pogoda a ja w domu :evil:
fajnie ze wymiary spadły :)
no tez jestem zdania, ze brzuch to jednak musi byc plaski a tylek fajne troche jednak odstajacy ;d
ja to nieproporcjonalna wlasnie do tego jestem.
tylka brak i brzuch duuuzy.
i lipa <3 ;d
oł, to zdrowiej Ty :)
ajj...
ja dzisiaj znowu slodycze... 1 batonik i troche czekolady...
zle jest... :(
na obiad pizza...
kalorii znowu cos ok 1600 bedzie...
dzisiaj juz bym musiala na ten brzuch pocwiczyc bo ogromny jest...
zgrozaaaaaaa........ :roll: