W Bieszczadach padało. Ruchu...hmm...jedna górka zaliczona...
Jedzenia... 2000kcal dziennie, gdzieś około.
Waga wczoraj wieczorem - 66,5kg! Umweltkatastrophe!
Waga dziś rano - 66kg
Waga wieczorem - .......
Waga rano - .......
Du.pa wołowa nooo....

Unormuje się, nie?

Dziś rano pfłatki fitness z mlekiem.
Później pączuch.
I puki co tyle...
Nie jestem glodna... "Odchorowywuje".