No ja się kładę gdzieś koło 21.00 22.00 więc 18.00 to dobra godzina.
Ok dzięki za rady.
A teraz kolej na mnie i na moją kolejną klęskę. Wczoraj i dzisiaj się napchałam ciastkami. Jestem oczywiście na siebie wściekła, a to wszystko z nudów. Zawsze jak mi się nudzi to się napycham, a potem jestem na siebie wściekła... Zresztą jak jeszcze cistka nie stoją na stole i wszyscy wokół ich nie jedzą to mnie nie kusi. Czasami otworzę półkę wezmę ciastko, ale w ostatniej chwili je odkładam i najczęściej wychodze na dwór. To mi pomaga, ale wieczorem nie wyjdę. Macie jakąś radę na to?
A temat Gumisia oczywiście odwiedzam...
Wielkie dziękuję wszystkim którzy mi pomagają...