No wiec zaczne od tego, ze jestem wsciekla na siebie.
Kurde wczoraj zjadlam pizze, przedwoczraj bylam na sajgonkach.
No i jak mam schudnac do Sylwestra??
No przeciesh idzie sie zalamac.
Po co mowie ze musze schudnac. Te sajgonki jeszcze jakos moge przezyc, ale tej pizzy w zyciu sobie nie daruje. Wcale nie musialam jej jesc. To wszystko przez to ze jakas inna jestem. Kumpel rzucil haslo idziemy na pizze?? A ja glupia no oka. Nie bylam glodna ani nic takiego. Nie wiem czemu to zrobilam grrrr.
Od 16.09 czyli od juterka biore sie za siebie i to jush tak na powaznie.
Do końca wrzesnia mam zamiar być na 1000 kcal, chodzic raz w tygodniu na basen, robic 100 brzuszków dziennie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Aaaa i zapomnialam musze sobie sprawic hula hop to na nim tez bede sobie smigala i hantelki, zebym ladne ramionka miala
Codziennie bede Wam się ladnie spowiadala z tego co zjadlam i ile cwiczylam.
Teraz na powaznie sie biore za siebie i mam nadzieje ze bedziecie mnie wspieraly![]()
Zakładki