-
no to zaczynam
wiecie cio? mam dość.
wzięłam dziś życie w swoje ręce ( a raczej swój wielki tyłek )
zabierałam sie do tego od kiedy pamiętam, aż trafiłam tutaj... hm hm... nikomu już raczej nie ufam..sama nie potrafię sie do czegokolwiek trwałego zmobilizować, w moim domu wszyscy są okrąglutcy i nikomu to nie przeszkadza, wiec oni mi raczej nie pomogą
niby cos tam ciągle robię...
dziś na przykład przed śniadankiem poszłam na mały jogging do lasu (i jestes z siebie dumna przez duuuze D
). Wiec dzień zaczął się pięknie... ale zaraz potem przyszły kolejne czekoladki, drożdżóweczka z dżemikiem...brrrrr... kalometr pokazał ...uwaga uwaga...1804,5 kcal.... aż mnie mdli...
właśnie znowu biorę mojego psiaka na długi spacer, potem wybieram się z moją Mamuśką na basen... ale nie wiele da mi ta aktywność, jeśli po powrocie znowu zabiorę się za wmłócanie kolacji
i to w sumie tyle, chciała się biedna Kuleczka przed Wami wyżalić 
teraz jest mi mdło i nijako, gdy patrzę na siebie, wagę i kalometr.. ale obiecuje Wam, że sie postaram. A cio:P niniejszym składam deklarację
...BĘDĘ DZIELNA... PRACOWITA...UMIARKOWANIE WYTRWAŁA...TAK MI DOPOMÓŻ MODERATORZE WSZECHMOGĄCY .. MNIAM..
-
U mnie w domu też wszyscy mają nadwadę, czasem myślę że to może genetyczne i jak z tym walczyć?
Co do aktywności to napewno nie zaszkodzi, przynakmniej nie przytyjesz przez te czekoladki bo je spalisz.
-
Wikingos, to chyba masz trudniesza walke...
-
No cóż, moja mamusia jest chudziutka, ale tatuś gdzieś na oko 90 pare kilo... A było na odwrót, mum w wieku 18 lat była lekko pulchna, a tatuś szczudło
Wiec sama nie wiem jak to u mnie jest...
Jestesmy z tego samego rocznika! A ile wogóle wazysz, jaki wzrost? Jaki cel?
-
potem to ciąza i wogóle róznie bywa, my mum jest taka jak powiinna
-
moja jest szczupla jak na juz powiedzmy dojrzala kobiete, byl moment ze wazylysmy tyle samo ale ja sie wzialam potem za siebie, nie chce wazyc jak 40 letnia mamuska!
-
Ja się dzisiaj za siebie zabrałam. Stanowczo popatrzyłam na fałdki tłuszczu w lustrze, pomyslałam... że wyglądam obrzydliwie i takiej nikt mnie nie polubi. To zaraz mnie zmotywowało i nie zjadłam paczki chipsów, tylko kilka.
-
A wiesz co Ci powiem? Jezeli masz charrakter, to kazdy Cie polubi, a chocbys miała idealną figure i zwalony charakter, to nie bedziesz miec prawdziwych przyjaciół.
-
na figure przyjaciół nie...ale na forse, badzmy szczerzy masz kase przyjaciele sami przyjda :P
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki