-
Motyleq :*
Dietka świetnie, ćwiczonka świtnie, ale wszystko inne bardzo źle :(
5 kg mniej do września... ahh... marzenie... może ze 4 się uda :) jutro WW :) zobaczymy... ale mam taką cichą nadzieję ze będzie 85... no nawet niech będzie 85,5 :D
Collien :*
Jestem pewan, ze uda Ci się dotrzeć do początku roku szkolnego do 77 :) Jeśli chodzi o Twoje drugie pytanie, to myslę, ze dużo ćwicząc nie powinnaś sugerować się wagą, tylko wymiarami :) ponieważ mięśnie ważą więcej :) i nie powinnaś mieć jo-jo, jesli będziesz jadła zdrowo 1000-1200 kcal :)
Carmeluś :*
Hehe... U mnie właśnie grzmi i się błyska... zaraz zacznie tak lać, ze hoho :D
Z B. jest średnio... nie jest źle, ale bywalo lepiej... :( rozmawiamy... wczoraj gadaliśmy ze 3 godziny... ale co z tego jak gadamy o pierdołach, a nie o rzeczach które sa ważne! Czy on celowo omija ten temat? Czy mu nie zależy? Czy się boi odrzucenia z mojej strony? Napewno się boi... wkońcu został bardzo zraniony przez dziewczyne dokładnie rok temu... wiem, ze ją kochał... ja mojego byłego tez kochałam... było mineło... ja też się boje... :cry:
Dietkowo nic się nie zmienia... jest okey :) ćwiczenia... zów zamaist tego była ciężka praca fizyczna... nie... nie malowanie :lol: Sprzątalam w ogrodzie... jest tak paskudnie zarośnięty chwastami, trawnik... a co to? Same krzaczory! No i dziś wszytsko wyrywałam, przekopywałam, pieliłam róże (auuuć... cała się pokułam :shock: ) i kosiłam tą "trawe" :lol: Normalnie poty to sie ze mnie lały sonajmniej dziesiąte a nie siódme :P:P:P
Booziaczki :*:*:* jeszcze wieczorkiem napisze :)
-
Olciu:* mi sie wydaje ze z B. to jest tak ze on sie boi ze go odepchniesz, wysmiejesz i dlatego chce zachowac dystans, moze daj mu dyskretnie do zrozumienia ze Ci na nim zalezy.
Dobrze ze dietka Ci fajnie idzie. Oby tak dalej. Zanim sie obejrzysz bedziesz laska jakich malo:*
Buziaki:*
-
Ehhh... DUPA JESTEM DUPA!!!
Moja mama szykuje żarcie, bo jak będą goście (nie wiem czy pisałam, jak nie to powiedzcie :P ) to nie będzie jej się chcialo robić i pare rzeczy zamrozi! m in. zrobiła moje kochane zrazy!!!! No i zerzarłam jednego! Potem jakiegoś ogórka, potem pół buraka, nektarynke, no i jeszcze pare winogron! No i pewnie dobiłam do 1500! K*** a jutro ważenie! Zawaliłam sprawe! Chyba wypije dziś dzban czerwonej herbaty! Trudno! Będe latać do kibelka w nocy! Ale ja chce zobaczyć te cholerne 85,5!!! :cry:
Z B. ... szkoda gadać! beznadzieja! On w ogole się nie interesuje co sie ze mną dzieje! Kompletnie! Jak wchodze na GG, to nie napisze pierwszy! Co się do cholery dzieje?! Ja tak nie chce żyć! Czemu muszę, zyć w ciągłej niepewności! Czy chociaz TA srawa nie może się wyjaśnić?! No czemu?! Powiedzcie czemu? :cry: Dziś normalnie usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać... nawet nie wiem czy można to nazwać płacze... łzy same leciały!
B. pisze wiersze! Wiem, ze są związane ze mną! Raz jednego mi przysałał sms-em! koło 23 w nocy... B. jest typowym romantykiem... jak dostałam tego esa, to miałam ochote sie do niego przytulić... ale jestem caly czas w niepewności! Wiem, że jego sotatni wiersz mial związek ze mną! Nie gadaliśmy bardzo długo... kilka tygodni! 2 dni po tym jak gadaliśmy ze 4 godziny dodał na swoją strone z wierszami, krótki tekst... jak bede mogła to go tu wkleje, bo teraz nie moge otworzyć tej strony! Same ocenicie :( Sorki... musialam sie wyżalić... a jak zwykle nie mam komu... :(
Booziacki :*:*:* słodkich snów Słonka
-
Olcia :
Po pierwsze - uspokuj sie
Po drugie - zapewniam Cie ze sytuacja sie wyjasni, nerwów tu nie potrzeba :)
Moim zdaniem z Twoich opisów wydarzeń ten Bartek wydaję sie po mimo wsyztsko naprawdę fajnym chłopcem :) nie marnuj takiej szansy :)
a Tym jedzonkiem się nie przejmuj , w końcu moglaś wogole sobie odpuscic nie? a jednak hamulce mialas ! :)
Pozdrofeczka :*
-
MotylQ! jest jest nawet nie fajny! Jest zajeb***! No i co z tego :(:(:( hamuce? hyba ktoś mi odciął linki hamulcowe! Własnie pożarłam łyżkę ryżu, nektarynkę i buraka! Czy to jest normalne?! Wiem, ze jestem teraz w stresie! Nawet sobie nie wyobrażacie jakim! Strasznie mi smutno! Nie będe już płakać! Nie mogę! wkońcu po co? Jak to i tak nic nie da! :( Po co była ta szczera rozmowa, jak nic z tym nie zrobił?! Po co były pytania, i szczere odpowiedzi, jak tak do końca nie jestem pewna, czy te odpowiedzi były szczere?!
Boże jak mi smutno! Nie no tak nie moży być! Jak już wykopie się z tego dolka, to musze z nim porozmawiać! Najwyżej zrobie z siebie idiotke, nie spotkam go nigdy w życiu, powiesze się i będzie dupa!
MotylQ :*:*:*:* kochana cieszę się ze jesteś!
-
Dziś uż troszke lepiej się czuję :) podnosi mnie na duchu myśl, ze jak to on rzucił pomysłem grania w te cholerne 20 pytań to jednak coś musi do mnie czuć! No i te wiersze! :roll: A soją drogą jestem taka szczęśliwa, bo rodzinka do mnie przyjżdża! Aahhhh :D jak się cieszę, widziałam ich ostatnio aż rok temu... jednych we wrześniu na weselu kuzyna, a drugich a lato... jakoś właśnie tak na koniec lipca :) Mieliśmy grać z Rafałkiem i Robertem całą noc w karty, tak jak ostatnio, ale niestety nie nocuje w domu! :( miejsca nie ma :P oddaje i tak swój pokój :)
Dietkowo wczoraj była załamka, ale dziś już lepiej śniadanko za 215 kcal, potem na II nektarynka a obiadek to będzie gołąbek jakiś ziemniaczek... stwierdziłam, ze nie będe sobie jak zwykle gotowała dietetycznych obiadków, bo w domu będzie 10 osób więc będzie zamieszanie! Będe jadła to co wszyscy, tylko mniej mięsa i ziemnaków czy makarony, ale więcej warzywek :)
[b]Aaaa... dziś było WW! Tak jak myślałam, swoim obżarstwem wczorajszym zaprzepaściłam szanse ujrzenia na wadze liczby 85,5 :( ale jest 86 kg, i tak się bardzo cieszę :)[/b]
Booziaczki :*:*:*:* koffam Was!
-
Miśku skarbie !!!! JEJ jak jak bym chciała żebyś była z Tym bartkiem - wtedy byś na bank schudła bo miałąbyś dla kogo !!! :):):) I napewno byłabyś z nim szczęśliwa ! dlatego proszę Cie nie skreślaj jeszcze go i sprobuj mu zaufac !
Brawo z powoddu 86kg:D:D:D zobaczysz teraz bedzie juz z górki !!! :):)
Ah te naktarynki:D nęcą nie ? mnie brzoswkinki :P:P ;)
Pa skarbie mój :*:*
-
Olciufajnie ze przyjezdza do Ciebie rodzinka. Maasz racje, bedzie duze zamieszanie pewnie wiec jedz to co wszyscy tyle ze w mniejszych ilosciach a kg bede lecialy, tylko nie zapominaj o ruchu. Ja ostatnio juz sie nie obzeram i pilnuje zeby nie jesc wiecej niz 2200kcal(czasami nie wyychodzi ale co tam...).
Powodzonka
Buziaczki:*
-
hej! Do mnie dzisiaj przyjechała rodzinka.. :)
a na wagę to nie staję narazie... :P poczekam :D
Gratuluję 86 :)
-
Gratuluję 86 Kochana, b ędzie dobrze :*
A ja rodzinnych zjazdów nie mam nigdy. I się cieszę :P