No tak, Wikingos, ALE NIE W ILOŚCIACH HURTOWYCH :lol:
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...46f/weight.png
[/b]
Wersja do druku
No tak, Wikingos, ALE NIE W ILOŚCIACH HURTOWYCH :lol:
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...46f/weight.png
[/b]
Fleur... ja też weekend spędzam nad książkami (każdy) ale bynajmniej nie musze wstawać o 6:30 żeby dojechac na 8 do szkoły :roll: mogę sobie wstać o 12, zjeść śniadanko, umyć się i wtedy dopiero zacząć się uczyć :) A przyznam się, że ja bym mogła cały dzień spać... :oops: aż sama się czasem sobie dziwie, ile można spać :lol:
No ale ty idziesz jeszcze na taniec... więc bedziesz miała rozrywke, a moją jedyną rozrywką w weekend były, są i będą książki! Nie żebym jakaś kujonka była, tylko poprostu zawalilam poprzedni semestr i musze nadrobić w tym :D ale i tak w tym roku, na pasek mi nie starczy średniej :cry: A co do serków wiejskich, to ja je tez jem, ale... tak mniejwięcej 1 na 2 dni :D ale za to moim nałogiem są jogurty naturalne, ale staram się ograniczać, chociaż niby są zdrowe, ale tak jak powiedziałaś... NIEW ILOŚCIACH HURTOWYCH :lol: :lol: :lol: Ale zobaczysz Fleur bedzie suuuper :* booźka
Wikingos :* dzięki, że wpadłas do mnie na wątek :) zapraszam częściej :*
Dobra dziewczynki... później napiszę, jak tam moja dieta mi dziś poszła, bo jeszcze czeka mnie rowerek, i jakaś skromna kolacja :) Nooo... moze nie taka bardzo skromna :wink:
Papasieńka :*:*:*:*:*:*:*:*
cały czas śledze jak Ci idzie :D
coś ze mną dziewczyny nietak ciągle mi zimno , mam popękane kąciki ust ,niemogą się zagoić i to boli :cry:
Blondynko :*
To że Ci zimno, to jest kochana normalne... dzieje się tak na skutek tracenia wody w ograniźmie, którą jak pewnie wiesz, musisz codziennie uzupełniać... mi też jest zimno :) dowiedziałam się tego od lekarza, który był na tych samych wczasach odchudzających... w takim ośrodku... :) ja byłam z mamą :P i on mi własnie to powiedział... więc tym się nie masz czym przejmować :wink:
Co do tych popękanych kącików ust... hmmmm... myślę, że powinnaś brać witaminki... napewno Ci w aptece doradzą, a swoją drogą jest taki żel w aptece... nie pamiętam jak się nazywa... ale podobno bardzo dobry, własnie na popękane kąciki ust... a jak już Ci się podgoi to musisz regularnie używać pomadki ochronnej, ale najlepiej bezbarwnej, bo te kolorowe to są do dupy :P
Mam nadzieję, że choć troszę Ci pomogłam :* boooźka
Noooo... a mój dzień wyglądał tak:
Śniadanie: Musli owocowe (320 kcal)
II śniadanie: Jabłko i jogurt (200 kcal)
Obiad: Sałatka na ciepło, z ryżem (375 kcal)
Kolacja: Banan + pomarańcz (180 kcal)
RAZEM: 1075 kcal :) niooo jak ładnie :) jestem z siebie dumna :D
Spalone: około 600 kcal :D oczywiście na rowerku :)
Zaprzestałam na jakś czas robić ABS bo miałam okreś, ktory przeżywam baaaardzo ciężko i nawet tabletki mi nie pomagają, ale może od jutra zacznę znów robić... w sumie muszę :P bo jak schudne a nie bede ćwiczyc to bedzie mi skura zwisać i będę jeszcze gorzej wyglądać :roll:
Niooo to ide się wykąpać i lulu :* booźka papaśki
ehh a moj dzien był dzisiaj koszmarny :D tzn w sumie bardzo przyjemny=] zjadlam wiecej niz słon, teraz juz niic nie poradze:) moja ta glupota... i nie mam siły cwiczyc :cry: buziaczek:) przynajmniej Tobie sie udaje:*
Oooohhh Cerise :) zobaaaczysz... jutro będzie lepiej :) każdy ma swoje załamania :wink: ale to mija następnego dnia, a w najgorszych przypadkach po 2 dniach :) Ale Ty jesteś silna i nie dasz się, prawda?? :wink: Booźka :* teraz już napewno ide spać, bo padam z nóg :*:*:*:*
Hejka :* tak sobie "chodzę" po różnych stronkach i topikach u Nas na forum... i stwierdziłam, że się z Wami przywitam :) pewnie już wszyscy dawno nie śpią, ale nie ja :P ja spałam do teraz :) nawet śniadanie nie zjadłam :wink: A jak tam u Was? Ciekawa jestem, czy ktoś jeszcze oprócz mnie i Fleur bedzie się uczył przez caly weekend? :roll: Jak sobie pomyślę, że mam się uczyć, to mam ochotę znów wejśc po kołdre i nie wychodzić spod niej do wakacji... są tego dobre strony... nie musiałabym chodzić do szkoły, nic bym nie jadła = schudłabym :P hehe... a teraz tak na poważnie :lol: ide zjeść, umyś się, i do książek :*:*:* boooźka
hej Oleńko, podziwiam cię, ile już schudłaś? Aha , ile jeździsz na rowerku i jak często? Bo ja jakoś nie mogę się zmusić do ćwiczeń, jeżdże 30 min co 2 dni, mało, ale obiecuję sobie że po egzaminie zabiorę się za siebie!
Wikingos.. trzymam za słowo :* :lol: to że jeżdze na rowerku, to tylko fakt, że mam strasznie grube nogi... i jak sobie pomyślę, że znów na plaży, nad jeziorem, obojętnie gdzie... bede miała założyc krótkie spodenki, albo strój kąpielowy, to od razu wsiadam na rower... a wiesz... nie wiem czy czytałaś... ale pisałam ze dobrym sposobem, żeby długo jeździć na rowerku jest włączenie sobie filmu zobaczyc ile on trwa i wtedy jedziesz :) to naprawde pomaga :P boooźka :*:*:*
dzięki oleńko :wink: