-
ja wiem
jak nosilam sztuczne, to zawsze musialam mieć klej. Niby ladnie wszystko wygląda, ale na dłuższą mete bardzo denerwuje
-
wiemy
u mnie też są takie przypadki w szkole
musiała sporo kleju nawalić, ze nie chicaly sie odczepić, bo zawsze ładnie odchodzą
często robie mojej mamie, i jeszcze mi sie nie zdażyło, żeby nie chciały odpaść
-
mi też
ja moje zdejmowalam, na chemi, bo jeden odpadl, a nie chcialam bez niego do konca lekcji wytrzymać, więc odkleiłam sobie hehehe
-
A ja tam nigdy nie umiem nosić długich pazurów, więc i na temat tipsów się nie wypowiem
Kiedyś muszę jednak spróbować.... Może w wakacje.... W Hiszpani :P :P
-
ech ja tiposow obslugiwac nie umiem, w sumie nie probowalam przyklejac, ale jakos mi sie zdaje, ze bym nie dala rady w nich chodzic - kumpele jak sobei zrobily na halloween, to im musialam wiazac buty, zapinad kurtki itd, bo sobie nie radzily
Olcia swietnie swietnie idze
-
ja bym nie umiala sie tym "oslugiwac"
zreszta to strasznie niszczy chyba plytke ..,
pamietam moja kolezanka zeby sie jej trzymaly mocno dawala superglue oO
downnnn 

Ty sie tak nie ucz :P
-
no wiadomo, jak zmywasz taki klej to sie cala plytka rysuje..
heh moje kolezanki sobie na kropelkę robily 
bo na ten klej do tipsow sie nie trzymaly
-
Ja tipsów osobiście nigdy nie miałam bo nie mam problemu żeby zapuścić sobie nawet baaardzo długie [swoją drugą dziś mi przez przypadek kumpel paznokcia złamał
] jeśli chodzi o klej. ja przyklejam ludziom zawsze na ten do paznokci, ale nie na ten co dają w promocji do tipsów tylko mam taki "z wyższej półki" bo przecież nie będe naumyślnie niszczyć paznokci mojej mamie
tak więc paznokcie aż tak bardzo się nie niszczą przy tym a trzyma bardzo mocno
ostatnio jak Jej zdejmowałam to chyba z 5 minut musiała moczyć w zmywaczu do paznokci palce 
U mnie dieta bardzo dobrze
dziś bilans 1010 kcal
jużtaki nawyk
właśnie dobiłam sobie jabłkiem, bo bym miała 950
Dziś od samego rana wszysyc mnie wkurzali. Nie wiem, może to ja jestem taka irytująca? hmm. Rano tata sie na mnie wydarł czemu ja nie jestem w szkole i ze mam juz iść [miałam na 10:45, a była 9 i dopiero co wstałam] Potem się okazało że nie mamy pierwszej lekcji [angielskiego] bo przyjechała jakaś delegacja ruska a u mnie w szkole [z obecnych nauczycieli] tylko babka od anglika znała rosyjski. Potem miał być wos, ale pan od wosu witał ta całą delegacje wiec tez nie mielismy wosu. potem polski [delegacja juz pojechala] robiliśmy całą lekcje analize zdań złożonych co jest dla mnie tak banalnie proste ze siedziałam i sie nudziłam bo zrobiłam 50 zdań w 20 minut
do szkoły poszłam właściwie niepotrzebnie
Wróciłam do domu i znów zostałam obrzucona hasłami typu "nic w domu nie robisz, jesteś leniem" to sie znów wkurzyłam. o 18 pojechałam w ten mróz do lekarza na zastrzyki a pani w rejestracji powiedziała mi że "przecież" były zmiany godzin wizyt do pani doktor
i ze pani doktor w czwartki przyjmuj rano
wściekłam sie jak cholera jechałam na darmo w taki mróz tramwajem taki kawał drogi zeby usłyszeć ze była zmiana godzin
Dobrze ze jutro nie ide do szkoły, bo bym nie wyrobiła, ale znając życie znów wkurzą mnie dziewczyny z mojej klasy które [niestety] ida z nami do tej opery
mam dość tego tygodnia. był nieudany [nie licząc diety] i chyba mnie przewiało, bo strasznie mnie bark boli. sie dziwić ja siedze przy oknie na lekcjach a okna są tak nieszczelne, ze jakby ich nie było
chyba pomaluje sobie paznokcie. to mnie odstresowuje :P
Przepraszam, że nie chodzę po waszych tematach, ale obiecuje ze nadrobie to w czasie weekendu
Booziam :*:*:*
-
ech znam ten bol ze siedzisz w skzole niepotrzebnie ... ja tak mialam we wtorek jeszcze sie meczylam bo mialam goraczke :/ tylko ze ja mialam miec wtedy 8 lekcji ;/ a byla tylko JEDNA ....
mnie tez wszyscy denerwuja jakas epidemia ? ... :P
w domu daja mi looz bo przeciez nie mozna mnie denerwowac hahaha
no a dieta to jedt podstawa do wakacji !
wiec dobrze ze przynajmniej to Ci wychodzi :P
bizu,buzi ;*
-
Ehh.... Ja ostatnio mam tak, że dogaduję się tylko z jedną osobą z klasy (a poza mną jest jeszcze 7 osób). Zresztą wcale się z nimi nie kłócę, ani oficjalnie nic mi osobiście nie zrobili. Ja im też raczej nie. Po prostu nie interesuje mnie to, co myślą, co robią.... Powiedzmy, że mamy zupełnie inne systemy wartości. Całe szczęście sąte ferie....
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki