Napewno nie przytyjesz - wogole z tego co widze , to nie dosc ze nie przytyjesz - to moze i nawet troszke schudniesz :) bedzie dobrze :)
I nie musialas tyle za te pierogi liczyc, na bank nie mialy 600kcal :)
pozdrowienia :*:*
Wersja do druku
Napewno nie przytyjesz - wogole z tego co widze , to nie dosc ze nie przytyjesz - to moze i nawet troszke schudniesz :) bedzie dobrze :)
I nie musialas tyle za te pierogi liczyc, na bank nie mialy 600kcal :)
pozdrowienia :*:*
na pewno nie przytyjesz :) i uda Ci sie na pewno :D
teraz to juz pewnie i tak tylko myslisz o przyjezdzie Twego lubego :D
buźka :*
U mnie dietkowo dobrze :) Tzn jem tak jak jadlam, a nawet juz mnie tak do tego zarcia nie ciagnie :lol: juz wiem czemu mialam taka faze na jedzenie - okres mi sie zblizal :/ dzisiaj dostalam :( ale generalnie to bez bolu i jakos tak niezapowiedzianie, choc niby w terminie... (no, odrobine wczesniej) W kazdym razie, nawet mi to na reke, ze to wypadlo dzisiaj bo wiadomo, ze najgorsze 2-3 pierwsze dni (przynajmniej u mnie) i ciesze sie, ze moj facet je ominie :) A widzimy sie juz pojutrze :D
Pokoj wysprzatany, kuchnia i lazienka tez blyszcza (wrecz LŚNIĄ :lol: ) zostal mi tylko przedpokoj i juz :) Rodzice i siostra posprzataja sobie sami :] Kurcze gdyby nie to, ze mam duza chate, to pewnie wyrobilabym sie szybciej i tak nie narobila, ale niestety te hektary robia swoje :x Mam nadzieje, ze dzisiaj to wszystko pokoncze i jutro bede mogla zajac sie soba :D
A wczoraj bylam u fryzjera ;) coz.. dalej jestem blondynka, tylko tym razem juz bez odrostow :D Wloski ladne, slicznie pachna :D tylko je farbowalam, nawet nie scinalam, bo w sumie chce zapuscic (zawsze mialam dlugie). Jeszcze sie chyba do kosmetyczki wybiore na depilacje pach, bo to juz 2-3 tygodnie od ostatniego razu... a wlasnie co tyle trzeba chodzic.
TAK SIE CIESZE, ZE FAZA NA ZARCIE JUZ PRZESZLA :D
Lece do was :*
no to brawo! :)
hihi...no to obie jesteśmy happy :) Tyle że ja jestem przed okresem...i mój niestety na to trafi... :( a wiesz jak to u mnie jest... :(
Przed okresem tak zawsze....
ja mam dziwne fazy ostatnio. zamiast dietki jem i jem:)
Moze okres.. chociaz watpie ze on tak dwa razy w miesiacu :D
Z niecierpliwoscia czekam na relacje :)
ON hyba juz u ciebie jest prawda?:)
ps wiesz ile sie kcal traci przy sprzataniu... ahh zebym ja chociaz raz miala taka porzadna motywacje :D
caluski:*
Brawo Naru ! :) A tak wogole to cos czuje, ze kiedy juz przyjedzie ten twój amant , to chyba czesto na forum nie zagoscisz :P:P z okresu sie raczej ciesz ( nie wszyscy maja tak izaszczyt , zeby im sie on objawil:/) heh no nie, wiem przesadzam troszq:P
Buziaczki :*
gdzie nie wejde to wszedzie ktos cos psize o miesiaczce... :) hmm, ciekawe :)
no i super, ze wszystko idzie po Twojej mysli :D tyyyle przygotowan na przyjazd Twojego lubego... no no :)
buźka :*
Wiadomosc z ostatniej chwili: moj facet jest juz w drodze do Polski :)
Noe -> ech... wiem, opowiadalas :(
cerise -> zobaczymy sie w sobote :) no ja mysle, ze sie duuuuzo kalorii traci przy sprzataniu, bo ja sie niezle naharowalam i mam nadzieje, ze nie za darmo :P
Motyleq -> oj bede duuuzo rzadziej :/ :) ale napewno co jakis czas bede wam zdawac relacje :) (w ukryciu przed nim :P )
xkarolinax -> no widzisz, bo my jak przystalo na najlepsze przyjaciolki - wszystkie mamy okres w jednym czasie :D
Uciekam lulu, bo padnieta jestem... na szczescie skonczylam juz sprzatac i jutro bedzie dzien SPA :D
Buziaken :*
Pisz co tam, bo umre z ciekawosci :)
z oficjalnych źródeł wiem, że jej chłopak przyjeżdża o 4:00 :D więc pewnie teraz kima, żeby się obudzić :D
buu...mój o 6:40 przyjechał...a ja od 3:30 nie spałam :P no ale co tam...pomijam fakt, że byłam później bardziej zmęczona od niego :P no ale...a zresztą :D no ale ja to serca nie mam...cała noc w pociągu a ja go po całym mieście przegoniłam :D dzisiaj już mu dałam spokój... do jutra :D żeby nie było, że go później wymęczyłam :D wróci do domu i bedzie odpoczywał :D a przecież ma u mnie wypocząć...niby :D dobra...nie będę go więcej obsmarowywać...bo siedze mu na kolanach, więc widzi co pisze :D jak wyjedzie to go obgadam :D choć nie...bo juz zna adres :P
no nic...rozszyfrowana zostałam :D ale nie takie rzeczy sie robiło :D jak coś to jeszcze GG zostaje :D
ale sie rozpisałam :P
Naruś...trzymaj się :] i miłej "zabawy" :D:D:D pozdrów Uriela :D
paps :):*