-
I nowu to samo...bulimia:(
Wiedziałam że wkońcu to się tak skończy znowu....,miałam nadzieje że to już za mną ,niestety,to obsesyjne myślenie o jedzeniu,ta obsesja na temat figury,...mam dość ,znów siebie nienawidzę,to przez to ze nigdy nie mialam chlopak,nie czulam się podziwana,nawet jak czulam,to w zeszlym roku koledzy z klasy uznali że utyłam i strasznie mi zaczeli z tego powodu dokuczać,nienawidze siebie....Od jutra zaczynam detę kopenchadzką,..,wiem że sam wygląd to nie wszystko,ale ja tak bardzo chliałabym być szczupła,czuje że to wszystko zmieni,stane się pewniejsza siebie,stane się lepszym człowiekie,...ile jest we mnie emocji ,ile sprzecznośći ile żalu ,proze napiszcie coś o tej diecie,żeby mnie pocieszyć,dać nadzieje na lepsze jutro,na lepsze życie,...
-
Nie będę pisać o diecie, bo jej nie stosowałam ,ale powiem Ci tak: znam ten stan żalu i sprzeczności, o który ,piszesz, bo sama miałam takie coś, akurat nie w związku z odchudzaniem. Co do niego zaś, przyznam, że też wiążę ze zmianą wagi duże nadzieje. Chcę się po prostu lepiej czuć. Miałąm pecha i w swoim otoczeniu trafiłam na ludzi, którzy nie potrafią zaakceptować kilku kg więcej, a znowu nie mam otyłości. Teraz zmienię środowisko i w sumie zrzucam kg dla siebie, bo dla moich znajomych ze szkoły nie warto.
Jest Ci źle,za bardzo myslisz o jedzeniu. A może soróbu jznaleźć jakieś hobby? Może jest coś co Cię szczególnie interesuje? Patrz, zaraz wakacje, już się własciwie nie trzeba uczyć, teraz masz więcej czasu. Przypomnij sobie o zakurzonych zainteresowaniach albo znajdź nowe. Przeczytaj zaległe ksiązki, odnów stare kontakty, naucz się gotować czy czego tam chcesz. Skup uwagę na czymś innym niż odchudzanie. Na początku będzie trudno, ale jeśle na serio się wciągniesz, to jedzenie przestanie być głównym problemem Twojego życia.
A jeżeli jest już bardzo źle, to nie ma rady, musisz iść do lekarz. Bulimia bardzo wyniszcza organizm i zamiast być piękną, odtraszysz. Poszukaj pomocy u życzliwych Ci osób!
-
ja tez mialam taki stan. Mi rowniez koledzy zaczeli dokuczac z powoodu tego ze przytylam. Kiedys na przerwie kolega z klay podszedl do mnie i zaczal mowic przy wszystkich ( stalam z kolezankami ) "zajada sie czekoladki a doopa rosnie" i tak powtarzal z 20 razy, potem pokazywal mnie kolegom z innych klas komentujac moj wyglad slowami " o patrz jaka ma wielka doope". Czasami chcialam zasnac wieczorem i nie obudzic sie rano chcialam sie zabic, po prostu zniknac, zaczelam diete, tuz przed swietami Bozego Narodzenia. Nie bylo latwo ale jakos dawalam rade gdy wrocilam po swietach do szkoly juz nie dogryzano mi tak, tyle tylko ze teraz zaczelam traktowac diete nie jako sposob aby sie ode mnie odczepili ci wszyscy ludzie lecz jako sposob do wrocenia do dawnej figury. Waga stala w miejscu, czasami chciala mi sie plakac mowilam sobie " po co sie odchudzam, nie jem, odmawaiam sobie tylu rzeczy skoro nie chudne" ale wiedzialam ze nie moge sie teraz wycofac i dlatego trwalam w tym dalej. Powoli dieta przynosila efekty. Schudlam tak jak chcialam choc gdyby ktos powiedzial mi ze bedzie to trwalo 5 miesiecy to chyba nie zdecydowalabym sie i to bylby blad. Gleam wiem jak to jest kiedy slyszysz glupie komentarze na swoj temat. Slowa potrafia bardzo zranic. Wiem cos o tym, to przez nie zamykasz sie na swiat i na ludzi. Powiem Ci ze mi osobiscie powrot do dawnej figury pomogl. Stalam sie bardziej otwarta, bardziej smiala i wiem ze skoro udalo mi sie tyle schudnac to moge wszystko. NAjwazniejsze to nie zalamywac sie. Schudniesz i pokazesz tym wszystkim kolesiom ktorzy rzucaja glupie txt na Twoj temat ze jestes wyjatkowa dziewczyna. Jeszcze beda chcieli sie z Toba umawiac ( tak jest w moim przypadku ). TRZYMAM KCIUKI ZA CIEBIE!!! Mozesz na mnie liczyc.
-
oj przepraszam za pomylke Glam oczywiscie. Takie podobne nicki ze z rozpedu polecialo :P
-
Nu, podobne, ale osób prosze nie mylić, bo ja aż takich problemów nie mam :].
Ja też czasem słyszę takie komentarze.. a na prawdę nie mam dużej nadwagi. Więc mogę sobie wyobrazić co czują osoby, które mają coś więcej do zrzucenia..
Ale wiesz, ja takie teksty traktuję jak motywację. Myślę sobie 'już ja im pokażę, za miesiąc będę tak wyglądała, że wszyscy padną i w zzielenieją z zazdrosci'. I wiesz co, w moim przypadku pomaga.
Ja też wierzę, że to odchudzanie dużo mi da. I dlatego tak łatwo się nie poddam.
Trzymam za Ciebię kciuki, znajdź wewnętrzną motywacje i wytrwaj. No i pamiętaj, że masz nas, a po to tu jesteśmy, żeby się wspierać, nie? Pozdro :***
-
Glam nie poddawaj się, bulimia to choroba. Odbiera chęć do życia, marzania, rujnuje życie. Staraj się odchudzać zdrowo. Wtedy osiągniesz cel nie tracąc zdrowia, czy radości. Osoby, które teraz rzucają do ciebie jakieś wredne teksty za jakiś czas się przymkną przytłoczone zazdrością. I nie martw się, będą wakacje, odpoczniesz od ludzi których nie lubisz. Będziesz mogła zacząć wszystko od nowa. A stosując zdrową dietę schudniesz do wakacji lub początku roku szkolnego. Zobaczysz wszystko się ułoży! Musi!
-
Ja Ciebie rozumiem Glam... zarazem nienawidzę bulimię i kocham....niby niemożliwe a jednak
Co się zaś tyczy odchudzania....no to ja też chcę rozpocząć jakąś ostrą dietę, ale żebym szybko schudła.bo ważę 59 kilo a mam tylko 165 i 15 lat
Po prostu nie chce mi się żyć. Eh..poszukam w necie jakąś dietę, bo nie wytrzymuje już
Jstem aka słaba że nawet żarcia nie potrafię sobie odmówić, a potem ni emogę przestać i .buuu, kibel, jush nie mam siły
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki