WITAM!
PERwerS, (czyli ja, dziewczyna, niech nick nikogo nie zmyli ) postanowiłam się odchudzać. Co prawda najgorzej nie jest, ale wałki tu i ówdzie dają się we znaki. Mam ponad 14 lat, 158 cm wzrostu i 60 kg wagi. A waga optymalna to jakieś 52 kg. A na imię mam Ania.
Do końca wakacji został niecały miesiąc. Chciałabym za ten czas schudnąć ok. 4 kg. Myślę, że to jest możliwe. Odstawiłam słodycze, lody, słodką herbatę (już 1,5 roku temu), soki z kartonu, a zaczynam lubić czerwona i zieloną herbatkę, wodę mineralną, chleb bez masła. Na żadne „chlebki odchudzające” nie będę przechodzić, bo to szajs, a smakuje jak tektura.
No i oczywiście ruch i ćwiczenia. W miarę pogody chodzę na spacery z kumpelkami, jeżdżę na rolkach. Do tego ćwiczenia na brzuch i uda.
Myślę, że dieta 1000-1200 kcal będzie dobra, chociaż nie mam zamiaru obsesyjnie liczyć kalorii. Za dużo czasu bym na to straciła .
I mam motywację! Wcisnąć się w spodnie o 2 numery za małe (jak na razie) i zaskoczyć pewnego chłopaka. I przede wszystkim DLA SIEBIE!
Dam radę! Kto się przyłączy?! Wdzięczna będę niesłychanie!