Na worki i zwisy jest kilka sposobów - skutecznych i mniej
podstawa to ruch - musisz zacząć się ruszać. Na początek zacznij od chodzenia na długie spacery - albo wysiadaj dwa przystanki wcześniej. Polecałabym też rower stacjonarny - rowerjest ogolnie wznacniający kondycję, nogi, spala kalorie a także pedałowanie rusza mieśniami brzucha, słabiej niż brzuszki, ale tez działa.
Spróbuj poćwiczyć "dywanowce" rózne ćwiczonka, szczególnie siedzące i leżące.
Jak nie wiesz jakie, pisz - cos podesle, a i dziewczyny też różne zestawy mają.
Typowych aerobów na razie nie polecam - tylko zmęczysz i poniszczysz stawy, szczególnie kolana i kręgosłup.
Najbardziej pomógł by Ci aquaerobik - chyba, ze wstydzisz się iść na basen ( wątpie, bo chyba rozsądna z ciebie babeczka)
A co do samooceny, to zacznie rosnąć samawprost proporcjonalnie do spadających kilogramów
![]()
Zakładki