-
Juz jestem dziewczyny!Jeszcze nie w pelni zdrowa ale w domu!
Bardzo dziekuje za wszystkie odwiedziny i za to ze pisalyscie mimo ze nie odpowiadalam.Wzruszenie lapie mnie za gardlo....A nie moge plakac,bo cholernie boli mnie nos
Szybciutko tlumacze sie z mojej nieobecnosci:najpierw klopoty portalu dieta,potem wirus u nas,a potem to juz tylko praca i wizyty w szpitalu i u anestezjologa,w koncu szpital i to troche dluzej niz bylo przewidziane bo podczas operacji wystapily male klopoty.No ale wszystko dobrze sie skonczylo i jestem w domciu.Troche slaba,ale na swoich smieciach i kolo swojej lodowki...hihihi
Moja waga w tym czasie bardzo sie wahala,bo jak uslyszalam od anestezjologa ze mam przestac sie odchudzac do operacji,bo organizm nie moze byc zmeczony-to go bardzo
wzmocnilam zwlaszcza ze byly swieta -wiec nie mialam zadnych skrupulow i wcinalam az sie patrzy
.Potem szpital przywital mnie glodowka przedoperacyjna i po.Ale zaraz potem ze wzgledu na to ze mialam klopoty z gryzieniem wzmacnialam sie czekolada....
No jednym slowem-nie ma sie czym chwalic,ale i nie placze bo dzisiaj sie wazylam i bylo 97,6.W zwiazku z tym ze nie jest to waga stala,bo codziennie widze inna cyfre-nie zmieniam suwaczka.Poczekam tradycyjnie do srody.
Na razie bede sie pilnowac z jedzeniem,ale nie czuje sie na silach zeby sie odchudzac-przynajmniej jeszcze do 1 maja -potem zobacze .Na razie bardziej mi mile zdrowie niz figura
Bede teraz studiowac wasze osiagniecia...no i przyjrze sie blizej plazowiczkom...
Na razie duza buzka dla wszystkich-zwlaszcza dla Pazery ktora widze wrocila i juz miesza
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki