Mam nadzieję, że szpinak ma jakieś cudowne właściwości odchudzające, bo jest ochydny :!: Jeżeli polegnę w tej diecie to właśnie przez szpinak :!:
Wersja do druku
Mam nadzieję, że szpinak ma jakieś cudowne właściwości odchudzające, bo jest ochydny :!: Jeżeli polegnę w tej diecie to właśnie przez szpinak :!:
kochanie spróbuj umyć surowy szpinak lub mrożony porządnie odsaczyć , troszke oleju na patelni rozgrzać, zabek zmiżdżonego czosnku i szpinak wrzucamy, troszke trzymamy pod przykryciem ( jak kto woli- ja lubię chrupiący), jeżeli szpinak bez sera feta to solimy go jezeli z serem feta to nie solimy bo ser jest słony - PYCHA
przezyjesz tą diete, każdy przezył
buziolki
Befsztyk z sałatą bardzo mi smakował :lol: Trochę brakuje mi owoców i drugiej kawy po południu, zwykle piję dwie dziennie. Wieczorem bardzo bolała mnie głowa, ale to może dobrze, bo poszłam spać :lol: Zważyłam się dzisiaj 92 kg :?
Pozdrawiam. Izabela.
Przesyłam pozdrowienia i buziaki
Jutro będzie lepiej :D
Co by nie dodać do szpinaku jest ochydny, mimo głodu nie zjadłam całego, po czosnku pozostał mi w ustach palący smak :twisted: nie zabił go nawet świeży owoc (pojadłam jagód) i pomidor. Na szczęście na ten tydzień ze szpinakiem koniec :lol:
W trzeci dzień diety czuję się dobrze, jestem mistrzynią w wytrzymywaniu głodu :lol: zauważyłam też, że jak mam narzuconą dietę łatwiej mi się jej trzymać. Jak układam sama, to póki liczę kcal to jeszcze, ale gdy przestaję prowadzić dzienniczek kcal to jem przez cały czas nawet nie odczuwając głodu. Może jestem uzależniona od jedzenia :?:
Tymczasem pozdrawiam wszystkich. Izabela.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
Wstawiłam suwaczek, bo stał się prawie aktualny :wink:
:P :P :P :P :P Uwielbiam szpinak moglabym go jesc caly dzien i codziennie.
No to chyba jutro mamszpinaczek na obiad. Dobra podpowiedz .A Tobie zycze wszystkiego dobrego i smacznego dietkowania. Milego dnia rowniez.
http://images26.fotosik.pl/15/1dd427fdd76d880amed.jpg
W 5 dniu diety ważę 91 kg :?
Zjadłam dużą rybę i jestem głodna, czuję się słabo, nie dałam rady i wypiłam drugą kawę :oops: moje naturalne ciśnienie to 90/60 muszę pić dwie kawy dziennie, bo inaczej w połowie dnia przestaję funkcjonować :? Myślę, że ta druga kawa bardzo mi nie zaszkodzi w diecie, tym bardziej, że nie słodzę :? Mam nadzieję, że schudnę chociaż 5 kg. Po diecie przechodzę na warzywa i owoce, których mi w kopenhaskiej najbardziej brakuje :? a później powoli przejdę na 1000 kcal. Uda się :!:
Izabela.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
Uda się :) twardo się trzymasz :) ja zawsze boję sie czasu po diecie takiej ostrej...dlatego staram sie mniej jeść i mocno ograniczać niektore produkty......szczególnie chlebek. chlebuś mogę jeść na okrąglo...
:lol: NApewno sie uda :!: :!: :!: :!: Trzymam kciuki :!: :!: :!: :!: Jestes bardzo odwazna ja bym nie dala rady na tej diecie -naprawde. :!: :!: :!: :!: :!: :!:
Życze wszystkiego dobrego i wytrzymaj-nie daj sie przeciwnościom.Bede tu wpadac i dopingowac w tym wszystkim .
http://www.imexgraf.pl/kalendarze/20...7_imexgraf.jpg
8 dzień diety 90 kg :?
Wydaje mi się, że 2 kg to jak na 8 dni tak cudownej diety :? a dzisiaj znowu szpinak :(
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
No ale przynajmniej suwaczek nareszcie aktualny :?
coś duzo tego szpinaku :) Szybo spada, szybko wraca, więc może to lepiej ze wolniej...
dobrze jest, nie poddawaj się, ładnie ci idzie, zaraz bedzie widać 8 z przodu
buziolki :D :D
http://gify.klimacik.pl/mini/1473.gif
miłego dzionka :) :)
U nas dzisiaj pada :lol: Po kilku dniach upałów to miła zmiana pogody :lol:
W diecie bez zmian :? tz. dieta wciąż trwa, waga wciąż stoi :wink:
Ja chętnie przywykłabym do tego, że mam 90 kg, radzę sobie z tym tyle, że ja wciąż tyję :!: Jak tylko zaczynam "normalnie" jeść natychmiast zaczynam tyć :( a wiem już jak to jest ważyć 110 kg :cry: Już nigdy nie chcę tak ważyć :!:
Nie chcę wiele, chcę ważyć 80 kg, przecież to nie takie znów wielkie odchudzanie 10 kg :?
Jestem głodna :cry: Izabela.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
Izuniu
Chciałabym ważyć tyle co Ty. Dużo osiągnęłaś. Strasznie frustrujące są takie zastoje. Ostatnio bardzo się pilnowałam i był taki moment że po dniu bardzo skromnym jedzeniowo ważyłam więcej niż poprzedniego dnia. Ciekawe co?
Trzymaj się i nie poddawaj. Twoja siła jest moją siłą .Pamiętaj.
No tak. To znowu ja.
Dzisiaj zaczynam dzień ze wspomagaczem. Trochę się boję, bo to zwyczajna trucizna. Patrzę na Twoje osiągnięcia i jestem z Ciebie dumna. Jeżeli chcesz zachować tą wagę to juz nigdy nie możesz jeść tak jak kiedyś.Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie.
Pozdrawiam i miłego dnia.
Pola kochanie :D
90 kg to wciąż wielka gruba baba. Gdybym ważyła 80 kg byłabym taką mamuśką do której fajnie się przytulić :lol: Tak bym chciała, ale chyba nic z tego :? Dzisiaj w 12 dniu diety kopenhaskiej ważę 90 kg czyli ok. 3 kg mniej :( Do kitu to wszystko :!:
Od poniedziałku przechodzę na warzywa i owoce, mięsa póki co mam już dość. Dzisiaj w sklepie stałam przed bułkami, wydaje mi się, że wciąż pamiętam jak smakują :lol: Nie skapituluję :!: Nie poddam się :!: W końcu będę musiała zacząć chudnąć :lol:
Tymczasem chyba zatrzymuje mi się woda w organizmie, bo budzę się ze spuchniętymi oczami :? Jutro kończę dietę. Skończę ją :!: Ale nie polecę jej nikomu.
Pozdrawiam wszystkich. Izabela.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
Po kopenhaskiej nadal ważę 90 kg :lol: Chyba już nie będzie inaczej :? Dobrze chociaż, że 2 dni po diecie nie rzuciłam się na jedzenie, bo czuję, że gdybym pojadła sobie do syta to szybko ważyłabym z powrotem 93 kg :D Zastanawiam się mocno nad Meridią, byłam w aptece wyłudzić bez recepty, ale nie udało mi się. Jak pomyślę, że mam iść do lekarza i prosić o lek, to mnie odstrasza :( Zastanawiam się czy lęk przed lekarzem jest większy, czy chęć schudnięcia :wink: Izabela.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
znaczy kopenhaska nie dla ciebie :) Ja zwróciłam sie w strone metody Montiego, nie stosuje jej rygorystyczne jak na rzazie, ale idę chyba w dobrym kierunku....ważne dla mnie jest , że nie liczę kalorii (nigdy nie mogłam sobie z tym poradzić) i moge jeść do syta :) Muszę tylko wyeliminować podjadanie pomiędzy posiłkami. taki sposób jedzenia jes dietkowo niedietkowy, bo nie ma rygoru konkretnego posiłku....może i tobie taki sposób by pasował
miłego dzionka :)
Wiem co przeżywasz. Gdybym mogła telepatycznie Ci pomóc.
Diety to przekleństwo, ogromne wyrzeczenie i szybki wzrost wagi po diecie.
Co do Meridii.
Biorę ją piąty dzień. Nie mam zdrowotnych problemów. Ale nie odczuwam żeby w jakis wyraźny sposób hamowała apetyt. Bywam niestety wieczorem głodna. Wczoraj zasnęłam wieczorem nad książką, obudziłam się o drugiej w nocy, poszłam do kuchni i zjadłam kanapkę. Klops.
Tak więc to nie jest cudowny lek, który za nas rozwiąże nasz problem.
Musisz poświęcić chociaż kilka minut dziennie na ćwiczenie fizyczne. I na pewno nie jeść po 18 godzinie. Wyrzec się na jakiś czas słodyczy, jeść małe porcje i ...................
A co Ci będę gadać po próznicy, przecież o tym wiesz.
Trzymaj się, przypomnij sobie jak wyglądałaś i jak się czułaś 20 kg więcej.
Od razu poczujesz się lepiej.
Wczoraj kupiłam Meridię, dzisiaj wzięłam pierwszą tabletkę, w ustach mam cały czas gorzko i wszystko cokolwiek wezmę do ust nabiera tego gorzkiego smaku :roll:
Czuję się bardzo dobrze, moje naturalne ciśnienie 90/60 wzrosło do 111/74 teraz mam 105/71 puls 72. Puls akurat mi nie podskoczył, taki mam. Na diecie kopenhaskiej próbowałam, jak każą, pić tylko jedną kawę dziennie, ale popołudniami miałam ciśnienie 87/54 :roll:
Mam zamiar żyć na warzywach i owocach. Dostaliśmy dzisiaj zaproszenie na ślub i wesele na 8 września :lol: Widziałam na wystawie śliczną czerwoną sukienkę, gdybym tak zmieściła się w tą sukienkę ... :lol: Marzenie :lol: Ale trzeba marzyć ...
Sumując: Meridia wyraźnie popsuła mi apetyt :roll:
Izabela.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
Mam nadzieję przesuwać suwaczek we właściwą stronę :lol:
Hello!
Meridia nie jest chyba dobrym rozwiązaniem.Pozwala nauczyć się mniej jeść;
częściej, lecz mniej.Tu musisz zastanowić się naprawdę nad zmianą swego sposobu
żywienia.Koleżanki radzą Montiego.Mnie wychodzi,że bardziej też jestem na MM
choć oczywiście nie stosuję "terroru" ;)) Efekty jakieś są.
Głównie o to chodzi.
jeżeli popsuła ci apetyt, znaczy działa. Myslę,ze jedzenie samych owoców i warzyw to zły pomysł. Jeden dzień w tygodniu taki, to tak. wygłodzisz się i będziesz pochłaniala jedzonko jak już zaczniesz. Myślę,ze powinnas jeśc mniej ale rózne produkty łączone z warzywami: mięso, węgle, nabiał....myślę,ze nasz głowny szkopuł to zmiana nawyków zywieniowych i takie ekstremalne dietk sprawy do końca nam nie załatwią.....
Iza i jak tam po tabletkach :?:
Bo mam chęć na nie, bo moja koleżanka miala ponad 100 kg i jest na Meridzie ponad 2 miesiące i schudła 12 kg.
Tylko przez 2 miesiące była na 10 i stanęła waga, wiec teraz lekarz przepisał 15
W piątek byłam na basenie ze szwagierki wnukiem i dziewczyny z Dzierżoniowa były też.
Powiedzialy, ze teraz będą chodzic, więc umówiłam się z nimi , ze w ten piątek będzie nas więcej i zaczniemy chodzić grupowo :lol: :lol:
Powiedz, czy przyjedziecie, bo juz jest nas 10 osób :lol: :lol:
Może Didi też przyjedzie :lol:
Pozdrawiam cieplutko :!:
Oczywiście na basen przyjedziemy z radością :lol:
Meridia działa, jeść mi się nie chce wcale i czuję się bardzo dobrze :lol:
Tyle, że jak ważyłam 90 kg tak ważę :? A za miesiąc mam wesele w rodzinie i chciałabym trochę chociaż schudnąć :roll:
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
a czy ten specyfik przepisuje internista czy dietetytk i co trzeba zrobic aby go przepisał ?
Nie wiem czy mogę o tym napisać głośno, ale ja znalazłam aptekę gdzie sprzedano mi to bez recepty :oops: i to 15, bo jest jeszcze 10, ale pan farmaceuta twierdził, że 10 jest bez sensu. Zapłaciłam 75 zł za 30 szt. Ciśnienie rośnie, więc trzeba kontrolować :!:
Słyszałam, że lekarz ogólny przepisze Meridię bez żadnego problemu, jeżeli nie ma przeciwwskazań :D
Pozdrawiam. Izabela.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
Kiedy ja zacznę chudnąć :?: :!: :cry:
:D Powiedz mi skarbie a co to jest ta Merida czy jak jej tam i jakie ma dzialanie .A skutki uboczne -wystepuja :?: :?: :?: Nie mam zamiaru niczego brac bo poki co radze sobie dosyc znosnie z dieta ,ale na biezaco to chcialabym byc. :wink: :wink: :wink: :wink:
Pozdrawiam i zycze milego dnia .http://kartki.urbanski.org/images/sm...663G100283.gif
Podstolinko, ponoć tych leków nie mogą brac osoby z nadciśnieniem i mające chorą tarczycę, ale po tych lekach nie ma apetytu, a to u nas grubaskow jest najważniejsze, zeby troszke ten brzuszek skurczyć :lol: :lol: :lol:
Mam przed sobą ulotkę i jest napisane
Izunia, pozdrowienia dla całej rodzinki :lol: :lol:Cytat:
...najlepsze efekty odchudzania uzyskuje się, gdy lek jest skladnikiem kompleksowego programu skladającego się z diety, ćwiczeń oraz terapii behawioralnej
dzieki za informację, w przyszłym tygodniu idę do lekarza to z nim pogadam
papatki
:)
Izunia, powiedz jak tam apetyt i waga :?:
Pozdrawiam! Jakie samopoczucie po tej M-15?
Czuję się bardzo dobrze, jeść mi się nie chce zupełnie, ile ważę - nie wiem, bo wysiadła mi waga, wyczerpała się bateria, którą wciąż zapominam kupić, ponieważ jak mówi moja córka, zupełnie nie potrzebnie odstawiłam tabletki na pamięć :roll:
Jutro jadę na basen z Bewikiem, po jutrze wyjeżdżamy w podróż dookoła Polski na zwiedzanie. Bedziemy na własnym wyżywieniu więc myślę, że wrócę mniejsza :wink:
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Izabela.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
życzę miłego podrózowania, pogoda zapowiada sie ładna więc duzo zwiedzicie, może zakup krokomierz to bedziesz wiedziała ile kcal ci ubyło dziennie i bedzie mobilizował do dłuższych spacerów
pozdrawiam :lol:
:lol: Izuniu -super wakacji Ci zycze .Wszystkiego dobrego i gubienia kiloskow.
http://www.e-kartki.net/kartki/big/111580189987.jpg
:lol: :lol: :lol:
[img]http://kartki.******.pl/kartki/12/752.jpg[/img]
:D :D :D
Przepadłaś się jak kamień w wodę :D
Czy już wróciłaś z wojaży? Ciekawa jestem opinii o M-15.
Pozdrawiam
Wyjechałaś na wakacje i nie wróciłaś. Ja też rzadko zagladam na forum. Jak tu jestem to mam wyrzuty sumienia ,że nie robię tego co powinnam robić i co wisi nade mną . Odezwij się.