-
Filigree jak patrzę na Twoj suwaczek to mnie zazdrość zżera :P , zaczynałas od mojej wagi
a teraz...
Musze przesledzic Twój życiorys
ale link nie dział 
Czekam do śledzika, co bym tylko startu nie przesunęła na "po świętach"/jajcowych/
-
-
Witaj - ja rzuciłam palenie jakieś 8 lat temu razem z meżem i jak narazie sie trzymam, niestety przytyłam 25 kg ale było warto; niestety oprócz diety trzeba ćwiczyc inaczej nie da rady
pozdrawiam
-
-
Od dwóch dni żyję bez chlebka
, tylko chrupki i styropian / ryżowy/ i zaczynam sie pilnować z pochłanianiem żarełka
Było całkiem nieżle, dopóki się nie wkurzyłam w pracy i wchłonęłam Pawełcia
Ale i tak brzuchol już nie jest taki nadęty
albo sobie wmawiam
Dziewczyny, czy jabłko pobudza u was apetyt? Mnie po jabłku aż ssie z głodu :P Nie moge traktować go jako zapychacza , bo efekt odwrotny.
Jeszcze dowcip, nie z branży ale..
Pewna pani czekając w poczekalni u ginekologa, nieco zestresowana kilkakrotnie wychodziła do toalety i na wszelki wypadek użyła deo-intime. Kiedy doszło do badania, ginekolog najpierw wysoko uniósł brwi, a potem się uśmiechnął.
- No, no, ale się pani wyszykowała...
Trochę ją to zdziwiło, jednak najważniejszy dla niej był ostateczny, optymistyczny wynik badania. Radosna wróciła do domu, gdzie przywitała ją rozsierdzona córka:
- Mamo, idę o zakład, że to ty zabrałaś mój brokacik w aerozolu, bo twój dezodorant stoi na półce.
POzdrowionka
Jeszcze coś
Szukam współtowarzyszki /szek/ , które dopiero zaczęły lub zaczną w najbliższym czasie walkę z kilosami. Fajnie, gdyby była w zbliżonym wieku i wadze
-
Witaj!
Końcową wagę będziemy mieć taką samą. Musi nam się udać. Ja kiedyś miałam większą wagę wyjściową. Teraz zaczęłam od 9 stycznia. Wykres poniżej.
Widzę, że masz to samo co ja, jak zdenerwujesz się to jesz bez opanowania.
No niestety musimy walczyć. Jestem z Tobą. Dietkuj dzielnie. I nie przejmuj się, że w pewnym momencie coś Ci nie wyjdzie.
Udanej sobotki i niedzieli, bez wpadek.
Pozdrawiam
-
Witaj
Zarcik super
Zycze Ci udanegi dietkowego weekendu
-
Witaj, świetnie sobie radzisz
Mnie jabłko nie rozbestwia na dalsze jedzonko, musisz znaleźc cos innego......może marchewka, pomidor, ogorek. Pamietaj o płynach, 2 litry najmniej.......hehe, jak to fajnie radzic .........staram sie, chodziaż najbardziej udaje mi sie o tym zapominac
-
Dziękuje Wam za wizytę ! to naprawdę mobilizuje!
Kwiatku jak Ty będziesz śzczęśliwa, z upragnioną wagą ja będe juz pewnie za kratkami, za dzieciobójstwo i męzobójstwo. Jestem jak na głodzie nikotynowym a to tylko głod " batonikowy"
Ale Twoje efekty dietkowe są rewelacyjne!
Dziękuje Wam za zyczenia weekendowe, wzajemnie!!!
Zapraszam ponownie
/ Od dzisiaj pije herbatke zieloną
/
-Jestem sestresowana-mowi baba do lekarz
-kupi pani sobie dres i pojedzie do sanatorium
po powrocie
-i jak-pyta lekarz-lepiej
-panie doktorze ani stresa,ani dresa,ani okresa,ani jego adresa
Z pamiętnika mężatki
Dzień 1.
Dzisiaj była 10 rocznica naszego ślubu. Świętowania to tam za dużo nie było. Kiedy nadszedł czas, by powtórzyć naszą noc poślubną, Zdzisław zamknął się w łazience i płakał?
Dzień 2.
Zdzisław wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest impotentem. Też mi odkrycie! Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam już pięć lat temu? Dodatkowo przyznał się, że od paru miesięcy bierze Prozac.
Dzień 3.
Chyba mamy małżeński kryzys. Przecież kobieta też ma swoje potrzeby! Co mam robić?
Dzień 4.
Podmieniłam Prozac na Viagrę,.... Nie zauważył... Połknął... Czekam niecierpliwie.....
Dzień 5.
BŁOGOSĆ? Absolutna błogość!
Dzień 6.
Czyż życie nie jest cudowne? Trochę trudno mi pisać, gdyż ciągle "to" robimy.
Dzień 7.
Wszystko mu się kojarzy z jednym! Ale muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam taka szczęśliwa.
Dzień 8.
Chyba wziął zbyt dużo pastylek przez weekend. Jestem cala obolała.
Dzień 9.
Nie miałam, kiedy napisać...
Dzień 10.
Zaczynam się przed nim ukrywać. Najgorsze jest to, że popija Viagrę whisky! Czuję się kompletnie załamana... Żyję z kimś, kto jest mieszanką Murzyna z wiertarką udarową..
Dzień 11.
Żałuję, że nie jest homoseksualistą Nie robię makijażu, przestałam myć zęby, ba - nawet już się nie myję. Nie czuję się bezpieczna nawet, kiedy ziewam... Zdzisław atakuje podstępnie! Jeśli znów wyskoczy z tym swoim "Ups, przepraszam", chyba zabiję drania.
Dzień 12.
Myślę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się wszystkiego, na czym usiądę. Koty i psy omijają go z daleka, a nasi przyjaciele przestali nas odwiedzać.
Dzień 13.
Podmieniłam, Viagrę na Prozac, ale nie zauważyłam specjalnej różnicy... O matko! Znów tu idzie!
Dzień 14.
Prozac skutkuje. Przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce, zauważa mnie tylko, kiedy podaję jedzenie lub piwo.........Błogość!!! Absolutna błogość!
-
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki