Strona 2 z 54 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 52 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 533

Wątek: Po 40-ce, blisko 100- tki :(

  1. #11
    Pazera jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-02-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Filigree jak patrzę na Twoj suwaczek to mnie zazdrość zżera :P , zaczynałas od mojej wagi a teraz... Musze przesledzic Twój życiorys ale link nie dział
    Czekam do śledzika, co bym tylko startu nie przesunęła na "po świętach"/jajcowych/

  2. #12
    Pazera jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-02-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    I mamy Walentynki


  3. #13
    luizek jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    75

    Domyślnie

    Witaj - ja rzuciłam palenie jakieś 8 lat temu razem z meżem i jak narazie sie trzymam, niestety przytyłam 25 kg ale było warto; niestety oprócz diety trzeba ćwiczyc inaczej nie da rady
    pozdrawiam
    17/11/2008
    ___________________
    DZIEŃDOBEREK- tu jestem
    Tu byłam

  4. #14
    Awatar misiala
    misiala jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    14-11-2005
    Mieszka w
    Toronto
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    POZDRAWIAM WALENTYNKOWO

  5. #15
    Pazera jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-02-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Od dwóch dni żyję bez chlebka , tylko chrupki i styropian / ryżowy/ i zaczynam sie pilnować z pochłanianiem żarełka Było całkiem nieżle, dopóki się nie wkurzyłam w pracy i wchłonęłam Pawełcia Ale i tak brzuchol już nie jest taki nadęty albo sobie wmawiam
    Dziewczyny, czy jabłko pobudza u was apetyt? Mnie po jabłku aż ssie z głodu :P Nie moge traktować go jako zapychacza , bo efekt odwrotny.

    Jeszcze dowcip, nie z branży ale..
    Pewna pani czekając w poczekalni u ginekologa, nieco zestresowana kilkakrotnie wychodziła do toalety i na wszelki wypadek użyła deo-intime. Kiedy doszło do badania, ginekolog najpierw wysoko uniósł brwi, a potem się uśmiechnął.
    - No, no, ale się pani wyszykowała...
    Trochę ją to zdziwiło, jednak najważniejszy dla niej był ostateczny, optymistyczny wynik badania. Radosna wróciła do domu, gdzie przywitała ją rozsierdzona córka:
    - Mamo, idę o zakład, że to ty zabrałaś mój brokacik w aerozolu, bo twój dezodorant stoi na półce.

    POzdrowionka

    Jeszcze coś
    Szukam współtowarzyszki /szek/ , które dopiero zaczęły lub zaczną w najbliższym czasie walkę z kilosami. Fajnie, gdyby była w zbliżonym wieku i wadze

  6. #16
    kwiatek432 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-09-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj!
    Końcową wagę będziemy mieć taką samą. Musi nam się udać. Ja kiedyś miałam większą wagę wyjściową. Teraz zaczęłam od 9 stycznia. Wykres poniżej.
    Widzę, że masz to samo co ja, jak zdenerwujesz się to jesz bez opanowania.
    No niestety musimy walczyć. Jestem z Tobą. Dietkuj dzielnie. I nie przejmuj się, że w pewnym momencie coś Ci nie wyjdzie.
    Udanej sobotki i niedzieli, bez wpadek.
    Pozdrawiam

  7. #17
    Awatar misiala
    misiala jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    14-11-2005
    Mieszka w
    Toronto
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    Witaj Zarcik super
    Zycze Ci udanegi dietkowego weekendu

  8. #18
    Filigree jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-09-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj, świetnie sobie radzisz
    Mnie jabłko nie rozbestwia na dalsze jedzonko, musisz znaleźc cos innego......może marchewka, pomidor, ogorek. Pamietaj o płynach, 2 litry najmniej.......hehe, jak to fajnie radzic .........staram sie, chodziaż najbardziej udaje mi sie o tym zapominac





  9. #19
    Pazera jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-02-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dziękuje Wam za wizytę ! to naprawdę mobilizuje!
    Kwiatku jak Ty będziesz śzczęśliwa, z upragnioną wagą ja będe juz pewnie za kratkami, za dzieciobójstwo i męzobójstwo. Jestem jak na głodzie nikotynowym a to tylko głod " batonikowy" Ale Twoje efekty dietkowe są rewelacyjne!

    Dziękuje Wam za zyczenia weekendowe, wzajemnie!!!
    Zapraszam ponownie / Od dzisiaj pije herbatke zieloną /

    -Jestem sestresowana-mowi baba do lekarz
    -kupi pani sobie dres i pojedzie do sanatorium
    po powrocie
    -i jak-pyta lekarz-lepiej
    -panie doktorze ani stresa,ani dresa,ani okresa,ani jego adresa

    Z pamiętnika mężatki

    Dzień 1.
    Dzisiaj była 10 rocznica naszego ślubu. Świętowania to tam za dużo nie było. Kiedy nadszedł czas, by powtórzyć naszą noc poślubną, Zdzisław zamknął się w łazience i płakał?

    Dzień 2.
    Zdzisław wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest impotentem. Też mi odkrycie! Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam już pięć lat temu? Dodatkowo przyznał się, że od paru miesięcy bierze Prozac.

    Dzień 3.
    Chyba mamy małżeński kryzys. Przecież kobieta też ma swoje potrzeby! Co mam robić?

    Dzień 4.
    Podmieniłam Prozac na Viagrę,.... Nie zauważył... Połknął... Czekam niecierpliwie.....

    Dzień 5.
    BŁOGOSĆ? Absolutna błogość!

    Dzień 6.
    Czyż życie nie jest cudowne? Trochę trudno mi pisać, gdyż ciągle "to" robimy.

    Dzień 7.
    Wszystko mu się kojarzy z jednym! Ale muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam taka szczęśliwa.

    Dzień 8.
    Chyba wziął zbyt dużo pastylek przez weekend. Jestem cala obolała.

    Dzień 9.
    Nie miałam, kiedy napisać...

    Dzień 10.
    Zaczynam się przed nim ukrywać. Najgorsze jest to, że popija Viagrę whisky! Czuję się kompletnie załamana... Żyję z kimś, kto jest mieszanką Murzyna z wiertarką udarową..

    Dzień 11.
    Żałuję, że nie jest homoseksualistą Nie robię makijażu, przestałam myć zęby, ba - nawet już się nie myję. Nie czuję się bezpieczna nawet, kiedy ziewam... Zdzisław atakuje podstępnie! Jeśli znów wyskoczy z tym swoim "Ups, przepraszam", chyba zabiję drania.

    Dzień 12.
    Myślę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się wszystkiego, na czym usiądę. Koty i psy omijają go z daleka, a nasi przyjaciele przestali nas odwiedzać.

    Dzień 13.
    Podmieniłam, Viagrę na Prozac, ale nie zauważyłam specjalnej różnicy... O matko! Znów tu idzie!

    Dzień 14.
    Prozac skutkuje. Przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce, zauważa mnie tylko, kiedy podaję jedzenie lub piwo.........Błogość!!! Absolutna błogość!

  10. #20
    Guest

    Domyślnie


Strona 2 z 54 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 52 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •