![]()
![]()
Toz to najlepszy przepis na swiecie jaki znam!!!
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Toz to najlepszy przepis na swiecie jaki znam!!!
![]()
![]()
![]()
Weekendowe Buziaki
ABY DO WIOSNY
Ciasto brzmi pysznie![]()
![]()
![]()
![]()
A motto na weekend:
Ciasta nie rozczynimy,
bo się wagi boimy
Etap I start 2-01-2014 koniec......- odchudzanie SEZON NA ODCHUDZANIE ......
Etap II ..... wychodzenie z diety
Etap III ..... stabilizacja wagi i pilnowanie się do końca życia
Pazera dziękuje za to co napisałaś.
http://forum.dieta.pl/forum/viewtopi...2857&start=135
Ja tak samo myślę tylko nie potrafiłam tego tak jak Ty
wyrazić..
Po swojej nie łatwej drodze odchudzania jestem pewna ,że nie trzeba nam żadnych suplementów tylko silnej woli. I tego Wszystkim serdecznie życzę.
Ania
Aniu ,to jeszcze nie to co bym chętnie napisałaale jak się wkurzę to trudno mi dobrać słowa :P
Oczywiście, że silna wola i zmiana nawyków żywieniowych to podstawa naszego zdrowia a nie zadne g...Sorry.
Twój wykresik jest imponujący!!!!!!!!!!!!!!! KOniecznie musze do Ciebie zajrzeć i podpatrzeć jak do tego doszłaś![]()
Pazera nie mam swojego wątku zawsze gdzieś się podczepiałam .Trwałam w swoim postanowieniu ,dziewczyny z wątków gdzieś ginęły -przypuszczam ,że ich zapał do diety tez. A ja walczyłam , przeszłam przez wszystkie etapy od zachwytu ze straconych pierwszych kilogramów, po ledwie widoczne spadki wagi -mimo diety, zupełne zastoje wagi , dołek psychiczny , który najbardziej odczuli moi bliscy bo to na nich wtedy sie wyżywałam .
Bardzo powolne chudnięcie przy ostatnich kilogramach. chwilowy zapał do ćwiczeń -chwilowy bo szybko zaprzestawałam. Mam na swoim koncie 5 kg wakacyjne jojo, z którym na szczeście się uporałam /ale tego Wiesz gdzie nie napiszę/.
Dodam jeszcze wilcze napady głodu na pieczywo.
Kończę bo chcę Twój wątek przeczytać od początku a zaraz przyjdzie mój syn ze szkoły i z okazji piątku mnie przegoni .
Pozdrawiam
Ania
a ja sprawdzam na zapach, jeżeli powącham go od spodu i pieknie słodko pachnie to jest dojrzały , trzeba tylko uważać żeby nie był podgniły, zazdroszcze tym co trafiły na kiepskich cukierników , mój niestety był dobry i dałam czadu.
miłego weekendu
Pazera, super przepis, jutro mam gości to chętnie bym upiekła, ale jak ja się ubrzdryngolę, to dla nich picia zabraknie![]()
![]()
Przychodzę do Ciebie z wiosną![]()
cieszysz się
![]()
![]()
Przyjemnego weekendu
Bewik, bardzo tęsknię za wiosną!!!Dziekuję!
Nie piekłam dzisiaj tego ciasta ale zaliczyłam służbowego śledzika i efekt podobny :P , nie mówiąc o kaloriachDlatego dopiero jutro napiszę cosik więcej
I tradycyjnie:
Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków.
Jednego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał
Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca odpowiada:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak..
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!
Zakładki