-
Ledwo wstałam a już myślę o jedzeniu :evil: . Lecz postanowiłam, że dzisiaj wytrwam "wodnika"
Tylko zastanawiam się czy "wodnik" musi być rygorystyczny :? tzn. tylko płyny :?:
Czy może być koktail truskawkowy na maslane :?: Bo na samej wodzie mineralnej i herbatce to ja raczej nie wytrzymam, przecież dzień jest taki długi :!:
Powodzenia i wytrwałości :D
-
Pewnie ktoś mnie okrzyczy, ale myślę że koktajl może być.
Umawiłyśmy się na płyny , nie na samą wodę :!:
Na wodzie napewno bym nie wytrzymała, nawet nie próbuję :twisted:
Powodzenia :!:
-
Szane, dziękuje ta wiadomość podniosła mnie na duchu :D odrazu mi lepiej
Pa , Pa :P
-
Cześć, to ja.
Jokojamamokojoto - bardzo mi sie podoba, aby dietę nazywać stylem życia. Przecież, jak już gdzieś tu pisałam, nie możemy wrócić kiedyś do naszych starych nawyków żywieniowych - przecież one były fatalne i to właśnie dzięki nim (a raczej przez nie) mamy tu i tam pewne nadmiary. Piszesz o niełączeniu białka z węglowodanami. Ja z kolei słyszałam o niełączeniu węglowodanów z tłuszczem, więc różnie mówią. A czemu to niełączenie (jakiekolwiek) miałoby być drogie? Drogie to może być ograniczenie węglowodanów - wszak chleb czy makaron jest tańszy od mięsa. Ale stwierdziłam doświadczalnie, że na mnie ograniczenie węglowodanów działa. Mam taki programin w excelu, który podaje (i sumuje) nie tylko kalorie, ale również BTW (białko, tłuszcz, węglowodany). Mogę pochłonąć nawet do 1800 kcal - jeśli jest tam mało W, a dużo B - to mi ubywa. W proporcji odwrotnej - przy 1300 - przybywa.
Szane - dzięki za informację o koktailu - na śniadanko zjadłam jogurt naturalny bez cukru (to przecież płyn jak licho), ale potem koledzy mnie namówili na truskawki. Ale myślę, że skoro można truskawki z jogurtem jako koktail to najpierw jogurt, a potem truskawki luzem to prawie to samo :wink:
I życzę wszystkim wytrwania - batorek
-
Dzien Wodnika mija spokojnie :lol: :lol: :lol:
Ja w tym dniu ograniczam sie do samych plynow tj. herbata czerwoma, zielona, woda mineralna, mleko 0 lub Kubusia jak burczy mi w brzuchu :wink:
Jak nie mozecie wytrzymac z glodu to mysle ze owoc nie bedzie przestepstwem a i tak bedzie to swietny wstep do Wodnika :lol: :lol: :lol:
Napewno w ktorys poniedzialek uda sie przezyc tylko na plynach ale na wszystko przyjdzie czas.
Mysle ze nie powinno sie rozpoczynas diet od rygorystycznych postanowien na starcie bo zazwyczj efekty sa krotkotrwale a my mamy jeszcze troche tej drogi przed soba :lol: :lol: :lol:
Jutro mija dokladnie miesiac od rozpoczecia zdrowego stylu zycia, wieczorem po wadze dzm znac o efektach :lol: :lol: :lol:
Dobrej nocki :lol: :lol: :lol: Do napisania PaPa :lol: :lol: :lol:
-
OLA!!!!! :D :D :D
Witam was moje kochane kobitki.Witam wszystkie nowe kolezanki.
Jestem juz,wrocilam,aaaale bylo cudnie.
Cieplo jak diabli,slonecznie,pieknie.....Zal mi du...e sciskal,ze musialam wracac.
Po wejsciu do domu zaraz pobieglam na wage,glodna i wymeczona po tych 2500 km,i co???/
przytylam kilogram... :cry: :cry: :cry: :oops: chyba sie pochlastam...Ale wszystko wam opowiem jak to bylo.
BO to bylo tak,ze w tym upale nie chcialo nam sie w ogole jesc,tylko pilismy,za to ok.23.00, jak temp. spadala do 27 stopni ok. czulismy wilczy glod i zaczynala sie biesiada do 2-giej w nocy :oops: ,i jak tu nie przytyc... :( :( :(
No co ,mialam nic nie jesc???
Teraz dopiero musze sie wziac,a tak liczylam na te Hiszpanie...
Ale nie zalamuje sie,bylo tak cudownie,ze nawet ten kg :twisted: nie popsuje mi wspomnien.
teraz padam na ryjofon,ale musialam tu do was zajrzec,a chce jeszcze poczytac zaleglosci,zatem dobranocka,napisze jutro.
Cholera,ciesze sie,ze jestescie,to tak jakbym wracala do przyjaciol.
-
Drogie Panie :)
tutaj kwiatek dla Was http://d21c.com/AnnesPlace/Flowers/Flow3.gif,a dla mnie baty!!!
Dzien rozpoczelam od....tortu urodzinowego....nie,nie mojego...ale jadlam go tak mniej wiecej do 12 w poludnie.
Jestem cienka jak ta wiezienna zupka (moja wola,nie figura!!!) szkoda slow!!!
Ide czytac Harry Pottera,a Wam polecam ten dowcip(klik na link i dobrej zabawy)http://www.amatorzy.gower.pl/humor/klikaj.html
Duza buzka
-
Witam, nareszcie nowy dzień :P
Udało mi się przeżyć dzień wodnika na samym "mokrym" :) jeszcze nigdy nie wlałam w siebie tyle płynów, zero stałych pokarmów.
Ale w moim przypadku nie był ten dzień tak mało kaloryczny, tzn. jak zliczyłam te wypite soki, koktajl truskawkowy i kawę z mlekiem to wyszło mi prawie 700 kcal. :shock:
A dzisiaj obudziłam sie z takim pragnieniem jedzenia, że jak tylko wyszłam z łazienki to wypiłam resztę wczorajszego koktajlu
-
:D
Dzień "wodnika" zaliczyłam według siebie konkursowo :!:
Czerwona herbatka i kubeczk (jeden :!: ) maślanki na obiad.
Jestem dumna jak paw i nic mi tego wspaniałego nastroju nie odbirze :!: :!: :!:
Dobra dość tych przechwałek.
Witaj Czarna cieszę się , że masz piękne wspomnienia. Nad resztą popracujemy razem i też będzie pięknie :D
Joko czy ten tort był naprawdę taki dobry :?:
Kiki gratulacje, przecież to twój pierwszy raz :!: wielkie brawa :!: a 700 kalorii to połowa tego co normalnie (no około) więc skacz z radości :!:
Pozdrówka dla wszystkich :D
Czekamy na wieści od pozostałych "wodników"
-
Kiki gratulacje :!: nie patrz na te 700kcal :lol: :lol: :lol:
bardzo sie ciesze ze wytrzymalas razem z nami :lol: :lol: :lol:
Joko kwiatki sa super :!: a tort :?: mam nadzieje ze byl pyszny :wink:
choc zycze ci zeby w najblizszym czasie nikt nie obchodzil tortowych urodzin :lol:
Do zobaczenia wieczorkiem :lol: :lol: :lol: