Strona 1 z 11 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 104

Wątek: Nie chcę się już bawić w odchudzanie.

  1. #1
    BeataŒ jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    05-05-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    0

    Domyślnie Nie chcę się już bawić w odchudzanie.

    Czytam forum od jakiegoś czasu i trochę mi głupio, ze wczytuje się z ukrycia, dlatego też postanowiłam się ujawnić.
    Mam 41 lat, 174 cm wzrostu, wazę obecnie 91 kg. było już 98. Przez kilka lat miałam niewykrytą niedoczynność tarczycy co spowodowało przyrost wagi o całe 28 kg.. Niedoczynność leczę od kilku lat, ale niestety waga wciąż jest wysoka, co schudłam to utyłam, wahnięcia były w okolicach 10 kg. Straciłam już wiarę w skuteczność mojego samodzielnego odchudzania. Mimo sporej wiedzy i stosowania wielu diet efektów było brak.

    Ponieważ mój stan zdrowia, cukrzyca typu II, staw biodrowy w rozsypce, musiałam koniecznie zrobić coś z tą wagą, postanowiłam zasięgnąć porady specjalisty w temacie odchudzania , okazało się, że moje trawienie jest tak zaburzone, że zapotrzebowanie kaloryczne dziennie to niecałe 1600 kcal.

    Obecnie jestem na diecie 1200 kcal. bardzo regularne i częste jedzenie a po osiemnastej mogę tylko wodę.

    I tak to powinno wyglądać, oczywiście jest trochę inaczej. Po pierwszych utraconych 7 kg nabrałam pewności siebie i co za tym idzie doszło do znacznych uchybień w stosowaniu diety i waga ani drgnie. Nie będę pisała, że nie wiem co się dzieje bo wiem, że jednego dnia jest 1200 kcal a drugiego 3000 kcal. Często wpadnie coś zakazanego i efekt jest taki, że waga stoi od czterech tygodni.
    Co wieczór powtarzam sobie to samo od jutra koniec i wszystko jest w porządku dopóki jestem w pracy, gorzej jest jak jest osiemnasta i jem obiad, wtedy mam wrażenie, że zamiast żołądka mam wiadro, które jest w stanie wszystko pochłonąć.

    Dlatego też może spowiedź tu na form sprawi, że przestanę się bawić w odchudzanie, a zacznę podchodzić do tego poważnie i rzetelnie. Po cichutku liczę na wsparcie dobrych duszyczek, czasem na kija a może i jakaś marchewka wpadnie.
    Może jeszcze założę te ciuszki, które leżą na pawlaczu w wielkiej walizie o rozmiarze 42.

  2. #2
    didi1963 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-08-2006
    Mieszka w
    Ostroszowice
    Posty
    12

    Domyślnie

    Witaj na forum. Tutaj będziemy Ciebie wspierać w każdej chwili a jak masz chandrę to po prostu zajrzyj, poczytaj różne wątki, podziel się swoimi wrażeniami i poczujesz się lepiej. Od kiedy ja jestem na forum, dzięki innym dziewczynom nie mam wątpliwości i idę dalej do przodu. Gdy mam bardzo na coś ochotę to też czytam i ochota przechodzi

  3. #3
    foch jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    25-04-2006
    Mieszka w
    Sosnowiec
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj,

    fajnie że sie ujawniłas bo to forum mobilizuje - głupio tak jakoś przyznać się ze po raz kolejny pochłonęlo sie 2x tyle kalorii albo pomimo obietnicy zamiast kręcic hulahopem klikalo sie w pilota TV.

    Jakiyas temu ryuciOd kiedz ryuciJa staram się z nawiązką zrzucić kilka kg . Od początku postawiłam na ruch i pilnowałam mniej więcej kalorii. Od niedawna zaczęłam pilnować bardziej -postanowiłam ograniczać do około 1200.

    A że idealna nie jestem to czasem limit przekraczam. Nałogowo w weekend - wtedy zwykle jakaś impreza wypadnie mniejsza czy większa. Albo po prostu z moim Miskiem winko do kolacji wypijemy. Ale staram się pomimo wszystko i tak spalać to ruchem. Czasem wychodzi lepiej czasem gorzej

    Od jakiegoś czasu poszukuje na forum kogoś kto też jest na 1200 kcal i chce poważnie podejć do sprawy. Też potrzebuję mobilizacji i stróża. Może więc wzajemnie sie popilnujemy?

  4. #4
    foch jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    25-04-2006
    Mieszka w
    Sosnowiec
    Posty
    0

    Domyślnie

    sorki za ten dziwny fragmencik "Jakiyas temu ryuciOd kiedz ryuciJa staram się z nawiązką zrzucić kilka kg . .." - klawiatura mi zgłupiała a potem komp sam sobie wysłam wiadomość jak edytowałam

    a chcialam powiedzieć, ze jakiś czas temu rzucilam palenie, troche przytyłam i postanowiłam zrzucić te kilogramki - przy okazji jak już sie odchudzam to z nawiązką

    pozdrowienia

  5. #5
    Awatar misiala
    misiala jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    14-11-2005
    Mieszka w
    Toronto
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    Beata witaj na forum z nami na pewno ci sie uda
    osiemnasta i jem obiad, wtedy mam wrażenie, że zamiast żołądka mam wiadro, które jest w stanie wszystko pochłonąć.
    a jak rozkladasz sobie posilki w ciagu dnia bo to moze byc przyczyna
    zycze ci duzo wytrwalosci

  6. #6
    magda3107 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-07-2006
    Mieszka w
    Wałbrzych
    Posty
    2

    Domyślnie

    hej BEATKO!!
    my w wiekszosci mamy te same problemy i dziekujemy ze takie super z super babkami i facecikami forum istnieje!
    ja trzymam za Ciebie kciuki!dasz rade!BUZKA!!!

  7. #7
    matkamafii jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj wśród nas , masz świetną motywację- w końcu zdrowie najważniejsze, a jeszcze jak dojdzie do tego satysfakcja z traconych kilosków, to ani się spostrzeżesz jak będziesz skakać na ten pawlacz po ciuszki Zgadzam się z Misialą- może powinnaś przeanalizować rozłożenie posiłków- obiad o 18 to dosyć póżno , o tej porze powinna być lekka kolacja. No i nie zapominaj o ruchu, nie samą dietą grubasek żyje
    pozdrawiam i trzymam kciuki

  8. #8
    julisia42 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-08-2006
    Mieszka w
    Białystok
    Posty
    0

    Domyślnie

    Fajnie,że dołaczyłaś .Ja tez jestem od niedawna,ale w grupie razniej.Można się,,wyspowiadać,,zawsze ktos dobre słowo napisze .Trzymaj się będzie OK
    Pozdrowionka na starcie
    Foch a ty tych kilogramków za dużo nie masz,chyba że bardzo malutka jesteś

  9. #9
    BeataŒ jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    05-05-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jesteście bardzo miłe, cieszę się, że mogę liczyć na Wasze wsparcie.
    Foch chętnie skorzystam z Twojego zaproszenia do wspólnego odchudzania.

    Wczoraj miałam dobry dzień, ale nie będę wpadać w euforie, ponieważ to drugi dzień kiedy trzymałam dietę tak od A do Z. Udało się nawet zjeść troszkę mniej, chciała bym odrobić tą nadwyżkę, którą zrobiłam przez cztery tygodnie.
    Niestety mój rozkład dnia nie pozwala mi na obiad o normalnej porze i dlatego mam zamienione posiłki obiad z kolacja, czyli o 13,30 jem kolacje a obiad o 18-ej. Oczywiście obiad powinien być lekki, ale nie zawsze się udaje. Wczoraj była zupa pieczarkowa i omlet z warzywami, byłam dzielna i prawie połowie omletu oddalam Pawłowi.
    Później zajęłam się pracą, żeby nie myśleć o jedzeniu.
    Dziś usiadłam rano na rower, ale z kondycja jest tragicznie. A jeszcze parę lat temu chodziłam regularnie na aerobik, byłam w bardzo dobrej formie, teraz ledwo udało mi się wytrzymać pięć minut. Będę się przyzwyczajać, co tydzień będę wydłużać czas o pięć minut.

  10. #10
    foch jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    25-04-2006
    Mieszka w
    Sosnowiec
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witam,

    ależ zimno i szaro i buro na tym świecie dzisiaj........
    na szczęście na forum całkiem sympatycznie


    julisia, mierzę całe 162 cm, więc nie tak wiele. Jestem chyba troszke młodsza od niektórych z was, bo liczę 30 wiosenek. Faktycznie nie czuję żebym miała aż tyle kg do zgubienia, tym bardziej że na moją wagę składa sie sporo mięśni, a jak wiadomo one potrafia ważyć .
    Niezależnie od wszystkiego przez ostatni rok czy dwa kilka kilo przytyłam: po pierwsze późne kolacyjki z Miśkiem w końcu wyszły na jaw a po drugie w następnej kolejności od rzucenia palenia - pilnowałam się i dużo tego nie wyszło, no ale reasumując całoroczne osiągnięcia....

    Chce wrócić do wymiarów sprzed roku czy dwóch, wejść w stare ciuszki, teraz czuję sie troszke za ciężka. Ostatnio odchudzałam sie jakieś 10 lat temu więc czuję sie jak nowicjusz.
    Niezależnie od wagi wazniejsze dla mnie sa proporcje, zdrowie i jędrne ciało- dlatego też oprócz dietki dużo sie ruszam.

    Beata, widzę ze dzielnie sie trzymasz! Faktycznie obiadek wieczorem nie jest może najtrafniejszy, ale nie wszystko da sie idealnie dopasować.Dobrze, że nie jest to godzina 22! I tak pewnie jeszcze kilka godzinek minie zanim idziesz spać.
    Może jednak faktycznie warto starać się żeby to był lekki obiadek przynajmniej a między 13.00 a 18.00 jeszcze coś przekąsić? A la podwieczorek. Wtedy wieczorkiem nie będziesz miała wiaderka bez dna
    I jeszcze jedno - ja ostatnio wreszcie wyrobiłam sobie cudowny nawyk żlopania wody mineralnej. Idealnie zapycha i zabija głód. Polecam w chwilach słabości i nie tylko!

    Dobrze, ze zaczełas boje z rowerkiem! Kondycje niebawem wyrobisz, więc pedałuj systematycznie i bedzie dobrze. A myślałaś jeszcze o jakichs innych zajęciach - basen, dywanowce itp.? ja ćwicze m.in.callanetics - nie wiem , czy taki rodzaj ruchu ci odpowiada i czy możesz go uskuteczniać. Może pomyślisz o tym kiedyś?


    ciepło pozdrawiam,

Strona 1 z 11 1 2 3 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •