Hurra!
Mam zarezerwowany apartament w Chorwacji. Jedziemy w lipcu do Mlini. 200 m do Adriatyku, klimatyzacja, kuchnia i taras z widokiem na morze.
Trzeba mi suknie uszyć na te upały, trzeba by uszyć o numer mniejszą. (ha!ha!)
Pozdrawiam :D
Wersja do druku
Hurra!
Mam zarezerwowany apartament w Chorwacji. Jedziemy w lipcu do Mlini. 200 m do Adriatyku, klimatyzacja, kuchnia i taras z widokiem na morze.
Trzeba mi suknie uszyć na te upały, trzeba by uszyć o numer mniejszą. (ha!ha!)
Pozdrawiam :D
Witaj Toshiku :lol:
Bardzo mnie martwi Twoja choroba,...nienawidzę chorować :evil:
Fajnie, ze chudniesz, ale moim zdaniem źle robisz nie jedząc nic. To działa tak samo jak głodzenie organizmu,...efekt jest taki, ze znowu Twój organizm dostaje wiadomośc, ze go głodzisz i będzie odkładał zapas nawet z małej ilości jedzenia,....a przede wszystkim w chorobie jeszcze go osłabiasz :cry: ,...więc jak ma walczyć o zdrowie :?:
Myślę Toshiku, ze powinnaś jeśc przez rozsądek coś maleńkiego, ale kilka razy dziennie i duzo pić ale tym razem nie czysta wodę, tylko jakieś herbatki owocowe itp.,...pomyśl o tym, bo jak odzyskasz siły i apetyt, wtedy będzie bardzo trudno sie powstrzymać :lol:
Zdrowiej kochanie szybciutko i mądrze :lol:
Pozdrawiam cieplutko :lol: :lol: :lol: http://img102.imageshack.us/img102/2963/14180846xo0.jpg
Poziomeczko, niestety dieta jest przymusowa. Nic nie jestem w stanie na to poradzić - wirusówka jelitówka :lol: Nawet boje się coś zjeść. Myślę, że powinno mi dzisiaj przejść - po dzisiejszej upojnej nocy zażyje smectę i takie tam - tylko ktoś mi to musi przytaszczyć z apteki :) .
Minusku, uwielbiam owoce a w Chorwacji są takie pyszne - prosto z drzewa. Ale pamiętam, że musiałam unikać objadania się nektarynkami, brzoskwiniami, morelami(mniam), bo działało to trochę zgubnie na mnie :( A może to chodziło o wodę - do każdej się trzeba przyzwyczaić :roll: :roll:
Toshi słoneczko nasze, pij dużo, żebyś sobie krzywdy za dużo nie narobiłoa tymi chorobami.
Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia :!:
Toshiku nie widzę tego przyrządu do ćwiczeń, o którym pisałaś. Dawno to było?
Ja, na razie, nie mam innych sensacji, poza tym że mi niedobrze.
To oszczędzaj brzusio i pij dużo, jak radzi bewik.
Toshiku nie widzę tego przyrządu do ćwiczeń, o którym pisałaś. Dawno to było?
Ja, na razie, nie mam innych sensacji, poza tym że mi niedobrze.
To oszczędzaj brzusio i pij dużo, jak radzi bewik.
Zażyłam smektę i coś tam i już mi lepiej. Nawet spróbowałam coś zjeść :D Dzięki wszystkim za pamięć i troskę :D
Toshi, życzę szybkiego powrotu do zdrowia :lol: :lol:
Już wyzdrowiałam i jutro znów do pracy :( . I to w dodatku przez cały weekend :( W przyszły tygodniu też sobota zajęta przez pracę :( Korzystając z ostatnich godzin wolnego kręcę na rowerku, trochę sprzątam itp. :D
super ze juz ze zdrowkiem OK :lol: to teraz znowu walczymy ze zbednym balastem :lol:
pozdrawiam chudo czwartkowo :lol: :lol: