-
:lol: Toshiku -pozdrawiam sobotnio i zycze dalszego zaciecia dietkowego . :D :D :D :D :D i nie tylko. :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
U mnie tez sie uspokoilo ostatnio z podjadaniem . :D :D :D :D Musze byc czujna ,bo pewnie to jak cisza przed burza . :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
Pozdrawiam i zycze dalszych owocnych posuniec .http://s3.amazonaws.com/luckyoliver/...re-2930974.jpg
-
Toschi!!! pozdrawiam w ten sobotni wieczór .jakoś nie mam dziś weny i ta świadomosc że noc będzie kródsza o 1 godzinę .........smutne.
Cztam wasze posty ,biegacie cwiczycie a mnie dziś się nic nie chce ,całe szczęście jeść też nie.Kochana Ty to masz szczęście !!!wszystko Ci sprzyja w odchudzaniu nawet komunikacja miejska Cię wspiera :lol: :lol: :lol:
Buziaki!!
-
pij, pij żeby błonnik miał jak pęcznieć i wypłukiwać zalegające w jelitach złogi
a potem
zapraszam na małe co nie co :D :D :D smacznego!!!!!
http://x.garnek.pl/ga2597/37d96703f8...a3/1151693.jpg
no i ponownie zielona i czerwona herbatka
bardzo dobre zioła mają Bonifratrzy pod nazwą "Odchudzanie"
-
Toshi kiedy zaczynasz boczki :?: :D
pozdrawiam niedzielnie
:D :D :D
-
Doris, dobra rada. Czy to musi być woda mineralna? Bo piję głównie zieloną herbatę w dużych ilościach.
Urszulko, może ćwicze ale jakoś nie chudnę :( . A Tobie idzie pięknie.
Pamiętam, że zanim waga mi w ogóle ruszyła w prawidłowym kierunku, też musiałam sie namęczyć :(
Podstolinko, cieszę się, że nie masz ochoty na podjadanie. u mnie też jakby lepiej pod tym względem ale nie do końca. Wpadnę jeszcze z raportem to zdam relację :D
Misialu, jestem dzisiaj dziwnie osłabła - chyba trochę choruję albo jestem przemęczona. Ale bez wymówek - wskakuję na rowerek i zacznę boczki - 20 - mam nadzieję, że dam radę :D
-
z wodą to nie mam pojęcia :? :? :?
piję herbatę zieloną bo jest ciepła,
włączyłam czerwoną dla lepszego wypróżnienia a to bardzo ważne, aby było codziennie
a wode mineralna niegazowaną Muszynianke bo jest z lekkimi naturalnymi bąbelkami.
kiedyś robiłam duzo soku z marchewki, buraka, selera, jabłek z każdego oddzielnie i łączone, ale teraz jestem leniwa bo sporo z tym roboty. Dobrze by było wznowić soczkowanie. Kisiłam jeszcze barszcz czerwony i piłam rozcieńczony z wodą.
-
witaj Toshi! :D :D :D
Jak ci leci z dietką, czy cos ruszyło?
-
Witaj Toshinku!
U mnie nader kiepska sytuacja wolałam zatem kilka dni
ochłonąć- jakoś b/z. Podjadam, pomimo braku apetytu /!!!/
Na zapas, czy jak?
-
No właśnie, u mnie jak i u Saomorodka, jakos niespecjalnie. Tyle, że pedałuję :D
Doris, nie lubię czerwonej herbat, za to zieloną uwielbiam. Czarnej już w ogóle nie piję.
W niedzielę nie wpadłam z raportem, bo nie miałam czasu. Ciągle siedzę nad papierami i juz mi nerwy puszczają. W dodatku mam dużo wyjazdów weekendowych w pracy i już mnie to wcale nie bawi.
Nie raportuję niedzieli, bo nie ma się czym chwalić. Dzisiaj równiez przerwa. Idę się przejśc z psem a potem na rowerek - może złapię lepszy humor :evil: :evil: :evil:
Pozdrowienia :D
Dietę wzbogacam o jabłka i śliwki. Wczoraj ledwo wcisnęłam jabłko -wydawało mi się za słodkie. Ale juz przywykłam, nie ma obaw, słodkości nigdy za dużo :lol:
-
Toschi !!! to moze nie potrzebnie się niecierpliwie i i te ubyte deka na tydzień to nie tragedia!!!!!!
Obserwuje że wpadających w zły nastrój bez powodu jest nas więcej moze to przesilenie wiosenne!!!!!!!!!!
Pozdrawiam