Luizku, niestety o kaktusach nie mam pojęcia. Kwiatki inne to i owszem ale nigdy nie miałam kaktusów i nie potrafię utrzymać azalii :(
Wersja do druku
Luizku, niestety o kaktusach nie mam pojęcia. Kwiatki inne to i owszem ale nigdy nie miałam kaktusów i nie potrafię utrzymać azalii :(
Toshi :D nie jest dobrze, dzisiaj mam dzień resztkowy tzn skubnęłam serniczka, jakiegoś przekładańca, na dodatek na śniadanie zjadłam 2 kanpeczki ( w miarę dietetyczne) a na obiad mielonego z surówką :oops: :oops: :oops: :oops: nie to nie była dieta, jeszcze raz startuję od jutra :roll:
Jeśli nic nie jadłaś po obiedzie to chyba nie jest tak źle.
Witam Toshi!
Będzie dobrze bo jak ma niby być????? rękawice rzucone .
Byłam u fryzjera pierwszego dnia po świętach i fryzjerka która mnie czesała opowiedziała mi jak ona schudła 30 kg w jeden rok.Mloda dziewczyna zastosowała zmianę żywienia na racjonalne po 18 nie jadła a podstawą jej diety była zasada nż
a porcja nie większa niż jej garść.
Ile ludzi tyle sposobów na siebie !!!!
Pozdrawiam
Ja rowniez lubie gorzka czekolade :lol:
Luizek-tutaj jest link ktory moze pomoze ci w problemie z twoim kaktusem-
http://www.kaktusyiwa.friko.pl/choroby.html
http://www.kartki.oaza.pl/photos/dzialka_6.jpg
Katsonku, gorzka czekolada jest najlepsza :D Niestety potrafię jej zjeść dużo.
Urszulko w takie cuda u mnie nie wierzę ale i 10 kilo do tyłu byłoby niezłe :D
Rachunek jedzenia (mobilizuje mnie by nie jeść więcej)
- płatki owsiane, mało
- dwa plasterki sera + kilka pomidorów koktajlowych
- ryba pieczona w sosie jogurtowo - chemicznym - Winiary :lol:
- surówka kupiona w sklepie (kapusta + coś)
- niestety zupa szczawiowa (paskudny obiad ze stołówki)
- niestety trochę sera z sernika :(
Doris, co z abstynencją?
jejku dziewczyny ja nie wiem jak mozna lubic gorzka czekolade :shock:
najlepsza jest biala :lol: :lol: z bakaliami...mniam :lol: :lol:
Toshiku a jak ty jesz platki owsiane, tak same :?:
widze ze sama sie drecze ta 6W, dzkoda ze nie cwiczysz :cry: a na rowerku to ja tez jezdze, :D :D :D
pozdrowka :D
Misialu, wrócę jak Ci samej smutno. Lenię się, bo moim największym problemem są udka i bioderka a nie brzuszek. A w dodatku znów wyjeżdżam w weekend co zburzy plan ćwiczeń. Ile jeździsz na rowerku? Bo ja ok. 26 km. czyli mniej więcej 600 kcal.
Płatki owsiane zalewa sie odrobiną wrzatku, a po kilku minutach dadaje się mleko. Mozna dodać jeszcze co się lubi - rodzynki, jabłko czy orzechy. Pychota.
A białej czekolady na szczęście nie cierpię, z bakaliami również. A zdarzało mi się zjadać gorzką w 90%. Nikt oprócz mnie nie może tego przełknąć :D
witaj
Toschi ja też nielubie białej czekolady a gorzka 90% mam zawsze w zapasie jak mnie handra bierze na słodycze . chociaz teraz i tak jeszcze mi zostało
poświatecznych zapasów .
w zasadzie mój sernik jest troche mniej słodki -ale mimo to kaloryczny.
Jutro dla syna robie rybe po grecku i placuszki sobie zamówił -
Już niewierze sobie ,ze na jednej porcyjce poprzestane.
miłego dnia