Podobnie zaczynałam. Trzy razy podchodziłam do wagi i nie dałam rade wejść. Za czwartym razem mąż odczytał wagę i powiedział mi, że jest prawie trzy cyfrowa liczba. Wtedy się załamałam, ale dobrze mi to zrobiło. Walczę dzielnie, choć najbardziej zależy mi na zmniejszeniu brzucha a tu niestety efektów ćwiczeń tak szybko nie ma