Mam 165 cm i 65 kg wagi. Problem nie w samej wadze, ale w tym jak ona się rozmieściła.Na brzuchu ( czasami wyglądam jakbym była w ciąży) i na udach, nie mówiąc już o biodrach. Dla mnie dramat i tragedia. A kawę muszę po prostu pić, chyba od niej jestem uzależniona, mam bardzo niskie ciśnienie.Ale melanż, co?