-
Buu a ja dziś tak szłam do sklepu i sie przeglądałam w wystawach :P i zdałam sobie sprawe jaka jeszcze gruba jestem :/ . Na razie musze się karmić nadzieją (oby nie miała duzo kalorii ) ze będzie lepiej.
wani ja na Twoim miejscu też darowałabym sobie jedzonko, czasami na niektóre rzeczy to nawet boje sie patrzeć :P. Dzis teoretycznie mam 3 dzień poświąteczny za sobą ufff. Jutro bedzie najgorsze - nudna sobota.
-
aż miło sie czyta ten wateczek tyle tu wani optymizmu i radości wnosisz :P oj lubimy te spojrzenia, lubimy
ninti- nie martw się popracujemy i dobrniemy do mety
-
ojejowa dzieki W knajpce tez mozna zjesc zdrowo i smacznie. Np. taka salata jak ostatnio- strasznie mi smakowala. Oczywiscie wolalabym zjesc jakis pyszny makarnonik... ale co zrobic ;P A wyjazdu sama sobie zazdroszcze. Na pewno bedzie super!
Ninti oj prosze Cie, zobacz ile juz osiagnelas! Nie mozesz o sobie myslec jak o grubasku... to nie pomoze.
I ja tez sie tej soboty boje, w sumie niedzieli tak samo. Bede na dzialce poza pomem... Zobaczymy
Minewro w koncu wiosna przyszla i az chce sie zyc! Slonko swieci, jest coraz cieplej... non stop trzeba sie tylko usmiechac i cieszyc jaki swiat jest piekny!
A dzis jak juz pisalam wczesniej upieklam fantastyczna, rozplywajaca sie ustach tarte sliwkowa. Potem odwiedzilam kolezanke z kawalkiem wypieku na talerzyku. Pochlonela nawet nie widzialam kiedy. Sama nie sprobowalam ani kawalka- sukcesik ;P
A jutro okolo 9 wyjezdzam na dzialeczke i wracam w niedziele wieczorem, wiec juz teraz sie pozegnam.
Trzymajcie dziewczynki rygor w weekend!
sniadanie 1: musli wlasnej roboty z mlekiem
sniadanie 2: 2 kiwi, jogurt nat., platki fitness
obiad: 2 nalesniki ze szpinakiem
kolacja: smakija
w miedzy czasie: 2 jablka, MarWir, herbata z mlekiem
cwiczenia: stepper- 30 minut rano i 15 minut wieczorem
Lece popatrzec jak Wam dzis poszlo ;P
-
Wai widze, ze niezle ci idzie.. juz prawie na fniszu
-
dayna tylko, ze od jakiegos miesiaca skacze pomiedzy 61 a 62 kilo I taz czekam, czekam az cos sie ruszy. Ale fakt faktem- ostatnio bylo tak srednio dietowo ;P ale co tam- jak smacznie bylo za to!
-
Witaj Wani Widzę, że oie jesteśmy wielkimi fankami musli Ech, nie ma co, zdrowe i dobre , więc nie ma powodu by go nie lubić
Bardzo ładnie zleciała Ci waga Też zaczęłam od mniej więcej 74 kilogramów wierzę, że niedługo będzie ich mniej, przynajmniej o jedną dyszkę
Bardzo przyjemny dzienniczek Będę wpadać, by zbierać rady Nie ma chyba lepszej motywacji od śledzenia sukcesów osoby, której udało się spokojnie i nie BYLEekspresowo tracić na wadze hehe - udaje się oczywiście
Życzę miłego i słonecznego weekendu
Smacznie też musi być W końcu po to mamy kubki smakowe
-
Oj tak tak, musli jest fantastyczne na sniadanko. Jednak lubie tylko takie, ktore sama sobie zrobie. Najbardziej lubie wrzucac rozne pestki, orzechy i owoce suszone ;P
Ja to bym chciala mniej chociaz 0,5 kg... licze, ze w koncu sie doczekam. Czy mi sie gdzies spieszy? Nie, moge poczekac jeszcze Bo tak jak napisalas- tempo ekspresowe to nie moja domena ;P Lepiej wolno a zdrowo.
Tobie tez zycze udanego weekendu... moj na pewno bedzie super I oczywiscie dziekuje za odwiedzinki. Fajnie jak czasem ktos "nowy" zajrzy
-
Zauwazyłam że wiele osób ma problem z "pokonaniem" sześćdziesiątki :P i to niezaleznie od wzrostu. Jeśli w końcu zobacze na swojej wadze piąteczke, choćby nawet z dziewiątką to chyba już prawie tak jakbym cel zobaczyła czego Tobie Wani i sobie życzę
Miłego dnia
-
Juz ty na działeczce a ja tobie przesyłam dużo optymizmu i udanego wekednu
Wani bardzo rożsądnie myślisz, powoli ale zdrowo i skutecznie to jest to
-
no wlasnie czemu tak ciezko zobaczyc ta 5 z przodu ?
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki