Gosia, przyjemnego, spokojnego i radosnego dnia życzę, wreszcie mam słoneczko, od razu lepiej na duszy :wink: :D :D
http://www.hort.purdue.edu/ext/senio...large/plum.jpg
Wersja do druku
Gosia, przyjemnego, spokojnego i radosnego dnia życzę, wreszcie mam słoneczko, od razu lepiej na duszy :wink: :D :D
http://www.hort.purdue.edu/ext/senio...large/plum.jpg
Gosia,
ja tez tak mialam, ale widzisz, ja nie sprzatam w szafkach
tzn baaardzo rzadko bo i po co :):):)
tylko w tej z ubraniami musze ukladac,
ilekroc probuje sie ubrac w cos w duzym pospiechu
no i tam gdzie sie kurz zbiera, ale to wiadomo
jezuuuu ile roboty mam :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: nie wiem w co rece wsadzic :shock: Od 6 rano na nogach, ZACZELAM KONCZYC porzadki , jednczesnie robic obiad, prac, rozwieszac juz uprane, zakrapiac Bubka, bo znowu ma cos z oczami, co piec minut zdejmowac i wystawiac ponownie pranie na balkonie (bo co 5 minut pada i wychodzi slonce :? ), zarejestrowac sie na jutro rano do lekarza, bo mam ropne zapalenie migdalow :? :? :? (myslalam, ze ten bol jest od tego krwiaka :evil: ), wyslac zalegle projekty, ktore mialam wyslac juz we wtorek, ale nie mialam czasu ich skonczyc, zrobic trzy nastepne na DZISIAJ :| , spakowac rzeczy, ktore Ania (siostra moja) ma zabrac do Polski (a jest tego chyba z 2 walizy), poszukac dla taty instrukcji obslugi do radia samochodowego, ktore mu kupilam i posialam powyzsza :? , powiesic wreszcie te zaslony nieszczesne :mrgreen: i...............moze juz nie bede wiecej wymieniac, bo niedobrze mi na sam widok...lepiej zyc w nieswiadomosci :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
Kurcze Gosia, ale lepsze to od nudy...
Moi wszyscy szefowie wyjechali a mi peka głowa z nudów :roll:
Gosia, jak to masz ropne zapalenie migdałów? :shock: :shock: ło matko!
Zdrowiej!
Ja też strasznie jestem zarobiona, zakręcona i nie wiem, w co ręce włożyć :wink: :roll: :roll:
Powodzenia w ujeżdżaniu tych wszystkich spraw :wink: :wink: :D :D
Gosieńko miłego dnia
Tagottko, zdrowia przede wszystkim życzę i dużo sił do walki z rzeczywistością!
Gosia, i jak Ci poszlo?
:roll: :roll: :roll: :roll: USIADLAM...i dopiero poczulam, co ja dzisiaj wyprawialam caly dzien....uffffffffffff!
A ile to musi byc spalonych kalorii :shock: :roll: A jaka ja glodddna jestem!!!!
...a jak ja dzisaj jadlam :oops: Kalorycznie OK, ale JAK!
Rano nic.........
Pozniej kawa
Obiad XXL kanapka z bagietki oliwkowej, z zotym serem 5%, salata, pomidorem, szynka ( sama bagietka w tej ilosci - ponad 500 kcal :roll: :roll: )
Po obiedzie 2 plastry ananasa
Kolacja reszta niedojedzonej bagietki :roll: :roll: :roll:
Razem 1071 kcal
i padam
spakowalam rzeczy do Polski i chyba bede je po kryjomu Jeanowi Paulowi do samochodu wciskac, bo jak moja siostra zobaczy ile tego jest, to mnie zabije :roll: :lol:
Jutro rano do lekarza, bo mi gardlo odpada :?
Goska, zdrowiej, pedem do lekarza!!!