zupy i tak sa chude .. a placki z jablkiem to racuchy czy jakies inne :?: Cholera .. lubie racuchy :)
Buzka :*
Wersja do druku
zupy i tak sa chude .. a placki z jablkiem to racuchy czy jakies inne :?: Cholera .. lubie racuchy :)
Buzka :*
RACUCHY Z JABLKIEM!!! :shock: :shock: :shock: No i po co ja tu wchodzilam :? :wink: :lol:
uwieeeelbiam :lol: Dobrze, ze jest tak goraco, to sobie chociaz wytlumacze, ze w taki upal nie da sie jesc cieplego :lol: :lol:
Serdeczne życzenia powodzenia :)
A co do miękkiego serca. Na jak się je już ma miękkie, to trzeba mieć niestety często twardą inną część ciała.
:cry:
w stołówce dobrze je jeść, bo możesz kupić jednego lub dwa:) a jakbym zrobiła, to przeciez conajmniej 15-20, bo nei ma sensu robić mniej :(
Tagg -niebawem przyjedziesz do Polski, to zasmakujesz wszystkich takich frykasów.... :):):) jest wiele mącznych rzeczy, które uwielbiam... mniammmm mniammmm mniammmmm :) i trudno, nie będę z nich rezygnować, jeżeli nie mają substytutów....
umiem robić naleśniki bez tłuszczu, placki....no, od biedy jakieś light tez zaprojektuję, i kilka innych rzeczy w wersji lekkiej, oszczędnej kalorycznie (2 szklanki cukru na 2 kg truskawek do konfitury) i gdy mam czas, to takie robię. ALe są też takie, które kocham i nie mają wersji light.... i trudno:)
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA ŻYCZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!
Ania - no w Polsce to juz nawet widze jak moja mama na powitanie wychodzi z miska pierogow :lol: :lol: :lol: A z racuchami to taki problem, ze i tutaj robilismy je co chwile (bo odkad jestem na diecie, to Andy se moze tylko powspominac ) :lol: :lol: ...no i ja tez... :?
ja niestety nie jestem zadna dobra kucharka ,ale to dlatego ze nigdy nikt nie dopuszcza mnie do garow ,kto wie moze ja tez mam talent :?: ..bo talent ma mama ,ma tato :o i ma siostra... pewnie ja tez ,ale nieodkryty :)
buzka:*
Boxerek....to Ty lepiej tego talentu nie odkrywaj ... :lol: :lol: :lol: Bo jak Andy gotuje slabo (najwyzej rosol lub ziemniaki ), to przynajmniej jak mnie nie ma, to je caly czas rosol. A jak ja gotuje nawet niezle, to juz tylko piec minut do tego, by sie najesc plackow ziemniaczanych :lol: :lol: :oops: :oops:
tagotta hehe no w takim razie nie bede sie spieszyc z tym gotowaniem :):)
Pierogi i racuchy to okropna pokusa... :D
Moja mama świetnie gotuje i całkowicie zrezygnować
z jej pierogów czy knedli ze śliwkami nie da się :lol: :lol:
Chyba bym sie zapłakała :) Ale teraz zjadam 2 kluseczki, a nie 5 :D
Ja talentów kuchennych nie odziedziczyłam niestety,
tylko proste rzeczy potrafię zrobić :)
Pozdrawiam :D
Himejko, uwierz mi, to nie jest " NIESTETY" :lol: :lol: :lol:
My np idziemy deptakiem, a co tydzien jest wspanialy jarmark podczas ktorego przyjezdzaja z Holandii i Francji ludzie ze swoimi wyrobami. I stoi taki jeden z drugim na samym przejsciu i smazy placki ziemniaczane. Zapach drazni nos oj drazni....Andy juz ustawia sie w kolejce....po czym nagle sie zatrzymuje i mowi: eee tam - zrobimy sobie zaraz w domu!!!!!!!!! :?
wiec zamiast kupic dwa na deptaku, robimy w domu cala miche :shock: :shock: :? :? (tzn ROBILISMY ) :lol: :lol: :lol:
to tylko jeden z przykladow, jak bardzo niewarto umiec gotowac :lol: :lol: :lol: :wink: :wink: :wink: