Niech korzysta póki nie ma męża i dzieci :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Wersja do druku
Niech korzysta póki nie ma męża i dzieci :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
no fakt :D
no ba!
za chwile wyjezdzam tylko jeszcze jak na złość musze troche popracować :)
jadę na obóz a potem jeszcze na chwile do gdyni i wejherowa
No to miłych szaleństw życzę :) :)
wlasnie :) Pozniej bedziemy jezdzic z dziecmi w nosidelku na plecach :) :lol:
nie chę sie wtrącać :wink: ale ja bym swoje przed sobą turlała, żeby sobie garba nie narobić :lol: :lol: :lol:Cytat:
Zamieszczone przez tagotta
ja tez mysle, ze gdyby mi sie zdarzyły dzieci, to nie byłyby przeszkodą, na pewno nie w podróżach
:):):)
ja byłam bardzo pakownym dzieckiem
moje tez pewnie będa jeżeli będą :):):)
Nie no pewnie, że dziecko to nie przeszkoda, mnie chodziło raczej o to, że później to każdy chce co innego :lol: :lol: :lol: :lol:
I trzeba iść na kompromis, już nie jesteś panią swoich wyjazdów :wink: :wink: no chyba, że zawsze będziecie zgodni, co do miejsca :lol: :lol:
Przy mężu i dziecku już się nie da ot tak, wsiąść do pociągu i ruszyć w siną dal ... to znaczy można, ale trudniej jest :lol:
ja tymczasem robie wszystko, co chce moj kolega :)
wiec tez jest pełna zgodnosc co do tego gdzie i o ktorej jedziemy
skoro to on decyduje a ja prowadze
swoją drogą własnie dostałam telefon, ze mozemy jechać JUZ
tylko ja jeszcze musze popracować chwile
ale tylko chwile bez przesady
ale wiesz tak ania
wszystkiego co on chce to nie rob
bo siie facet rozbestwi
a gdzie tym razem bo mi umknelo
i kiedy wracasz?