a cm to musze podsumowac po miesiacu... zeby miec jakies rozeznanie.....
ale sie boje ze bede wieksza......
a grypa/....... lagodnie, ale trwa....
Wersja do druku
a cm to musze podsumowac po miesiacu... zeby miec jakies rozeznanie.....
ale sie boje ze bede wieksza......
a grypa/....... lagodnie, ale trwa....
No dobra, biore sie za podsumowanie
było/październik/jest/zmianaX/zmiana całość
waga: 84.5/ 77.5/76/-1,5/ -8,5
biust: 100/ 100/102(zimno jest)/+2/ 0
talia: 83/ 76/76/0/ -7
pępek: 96/ 96/93/-3/-3
biodra: 108/ 100/97/-3/ -11
udo: 66/ 63/62/-1/ -4
ramię: 35/ 34/32/-2/ -3
czyli aerobic robi swoje :):):)
no, chociaz taka zaleta..
z wagą to jest tak, ze prawde mowiac to ona na początku pazdziernika byla 77,5 a potem byla 78,3 wiec relatywnie spadla ponad 2kg w ciagu tego miesiaca :) tez sie moge pocieszac
ania pocieszajsie pocieszaj :D
a wez jeszcze sobie zsumuj wszystkie te centymetry ;) ile stracilas :D i ile wyszlo ;) :D:D:D
baaardzo duzo :D
gratuluje :)
no, pocieszam sie pocieszam :)
:D
No to całkiem nieźle Ania. Kierunek słuszny i to jest najważniejsze :) Nawet w tym tempie do wiosny będzie idealnie ;)
jak zime przezyje :)
kurcze, nie potrafie jak taggota cwiczyc co dzien poltorej godziny,
jestem dumna z siebie,gdy cwicze raz w tygodniu!! :)
dzisiaj:
snaidanie: kanapka z sałatą i wędliną drobiową i pomidorem, herbata
2śniadanie: kawa kanapka z pastą z sera białego i tuńczyka
obiad: lane kluski na rosole- rosół to sama woda była do tego jedno jajko i łyżka mąki, wystarczyło na 3 talerze - jeden na obiad, jeden właśnie kończę na kolacje i jeden na jutro będzie:)
podwieczorek = micha sałatki w pizzy hut
do tego 2.5 godziny malowania ścian.... podobno to 1000kcal !! :)
czesc
teraz juz wiem, ze gripex albo inne coś zatrzymuje wodę w organizmie.
przez całą noc biegałam do łazienki dlatego, ze nie wzielam gripexu ani w poludnie ani wieczorem......
no i dzis jest 75.7......
nie pamietam, kiedy widzialam te piatkę....... ale powiedzmy, ze to 75 bylo moim rekordem zyiowym w odchudzaniu........ zaraz się zacznę dziwić, jak ją przekrocze
to moja mentalna granica......
mam dzis dwie rozmowy w sprawie pracy......
obydwie decyzyjne - ostatnie - takie, na których powinnam sie zdecydowac
a tu cholera........ nei mam pojecia ktore wybrac
wyzsze stanowisko w małej firmie
czy takie samo jak mam w ogrooooomnej firmie
aniakuleczka :) bede kciuki trzymac na rozmowach wkalifikacyjnych :) zazdroszcze ci normalnie :) az dwie rozmowy i sama mozesz sobie wybrac ktora prace :) ja bede szczesliwa, jak w fabryce naprodukcji mnie zatrudnia :lol:
pewnie dlatego ze w mialutkim miescie mieszkam :D
a ja choruje ale z polopiryna tylko i vick VapoRub no i raz rtak asko rutikal dostalam od bratowej
ale lepiej juz :D po setce :D
powodzenia na rozmowach :)
Saki po czym???
ja bylam na tych dwoch rozmowach
i nadal nie wiem...... :? :? :? :? :? :? :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
marudze??
no marudze!!! ale to moja życiowa decyzja
bo jestem jeszcze na tyle mloda, zeby siep rzyjmowac bez szczegolnych kwalifikacji,
ale :
"trzeba sobie zadać jedno, zajebiście ale to zajebiście wazne pytanie:
co lubię w życiu robić?? a potem zacząć to robić"
(kto wie skąd to cytat? każdy wie!)
no i mam do wyboru, reszte zycia byc badaczem albo analitykiem
i kim mam być???? :D