-
No Jestek! To do dziela
Ja zaczynalam dokladnie miesiac temu z podobna waga (78 ) i polecialo 7 kilo!
Podejrzewam, ze jeszcze z 4 pojda tak szybko, a potem zaczna sie schody. ale nic mi nie straszne!!! W koncu mam TO FORUM
Trzymam i za ciebie kciuki!
-
No fakt...to forum działa naprawde cuda
Jest lepiej
Mi narazie w tydzień i trzy dni zleciało 3 kg...szkoda że waga potem spada dużo wolniej:P
-
Cze
Taki placek to marzenie. Ale ja tez na niego się nie piszę. i chyba tez zacznę skakać bo jazda NA ROWERKU STcjonarnym mnie strasznie nudzi. Dzisiaj niedziela i az chce sie tak z rodzinką uśiąśc przykawce i ciastku, więc koniecznie zajmij się czymś , albo uciekaj z domu
Całusy i pamiętaj na Sylwestra wskakujemy w minii
-
No, Kochane, ale mi sie buzia usmiechnela
jak zobaczylam takie mile wpisy od Was, dzieki ogromne. U mnie dzis nic z rowerka nie wyjdzie, jest taka duchota, ze kiedy poszlam na krotki spacer, to ledwo wrocilam, ale pocwicze jeszcze w domku pod wieczor. Mam kilka roznych filmikow (8 minutowki, pilates, cwiczenia z Cindy Crawford i fat burner) i staram sie je zmieniac, zeby mi sie nie nudzilo. Pod wzgledem cwiczen czekam juz na wrzesien, zeby wrocic na aerobik, w grupie cwiczy mi sie RE-WE-LA-CYJ-NIE. A co do rowerka stacjonarnego, to zawsze wtedy wlaczam sobie jakas muzyke, ktora lubie, najlepiej mocno dynamiczna, i wtedy pedaluje w rytm - dla mnie duzo lepiej. Zreszta jak wychodze na normalny rower, to tez zawsze sluchawki na uszy i jechane :P
Tytka, daje Ci kopniaka, ale pamietaj, to z sympatii dla kolezanki w niedoli, sama pewnie lada dzien bede tego potrzebowala. Zaraz sobie sprobuje policzyc, ile dzis kalorii potrzebowalam, mam jeszcze dzis w planie duzy jogurt na kolacje, mam nadzieje, ze mi sie to uda. Misiemona, ostatni posilek o 17? Szacuneczek, naprawdę podziwiam. Kiedy bylam na DC to tez ostatni posilek jadlam o 18, ale wtedy te sztywne ograniczenia jedzenia z tyteczek dawaly mi jakas sile. Kiedy jem normalne jedzenie, to staram sie skonczyc przed 20, tyle moge zrobic 
OK, dziewczyneczki, do napisania niedlugo. Jedzcie rozsadnie, cwiczcie rozsadnie i gubcie te wstretne kilogramy, czego i sobie zycze
-
>>Mnie naszczęście do słodyczy nie ciągnie
>> tylko pozazdrościć. ja nie moge sie powstrzymac
stad wzloty i upadki [..]
Jestek! trzymam kciuki 
pozdrawiam
-
No to pocwiczylam jeszcze troche pod koniec dnia: skakanka, a potem 8 minut na nogi, 8 na rece i 8 stretchingu. I dzis mam juz szlaban na jedzenie, jutro sie przyznam, czy mi sie udalo 
Mam jeszcze pytanie forumowo-techniczne, moze glupie, ale mnie ciekawi: niektore z Was, Dziewczatka, oprocz tego, ze maja jakas ikonke (to juz tez sobie dorobilam, potem poszukam czegos bardziej mojego) maja tez takie kolorowe serduszka i okreslenia typu Sredni Grubasek itp. Skad sie to bierze i czy to cos oznacza? Moze to wszystkim wiadomo, ale jam ciemna, wiec pytam 
I pozdrawiam pod wieczorkiem...
-
Jestek - te serduszka to nowosc od kilku dni - oznaczaja Twoj "stopien zaawansowania" w pobycie tutaj 
czyli im dluzej tu jestes i czesciej piszesz, tym wiekszym stajesz sie grubaskiem i dostajesz kolorowe serdeuszka
normalnie to im dluzej tu jestesmy tym badrzeij chudniemy, a tu wbrew pozorom dostajem,y coraz to piekniejsze komplementy. od malego grubaska, az po duuuzego
-
Też byłam ciekawa skąd te serduszka ale już wiem
Jestek: Bo mi bardzio zależy na schudnięciu. Naszczeście mam chłopaka który mnie wspiera
Gdy jesteśmy razem a on ma ochote na cos słodkiego....to mi zawsze kupuje jakiś owoc:P I wten sposób jest dobrze
Dobrze mieć kogos kto wspiera
Napewno Ci sie uda nic nie jesć
Silna wola
Pamiętaj A co do rowerku to masz racje
Mp3 na rowerze rządzi
Wtedy szybciej jakoś tak mija czas:P
Trzymam za was kciuki dziewczynki
-
Jestek, cieszę się, że dzień był udany. No i nic już dziś nie jedz - szlaban to szlaban.
Powodzenia jutro.
-
Dzięki za wyjaśnienia Dziewczyny
Misiemona: doskonale wiem, co to znaczy wsparcie ze strony chłopaka, niesamowita sprawa. Kiedy odchudzałam sie 2 lata temu, to moje Niebo też przy mnie nie jadło batoników, ptasiego mleczka itp. tylko kupowaliśmy sobie krążki ryżowe i tym się raczyliśmy kiedy naszła nas ochota na jakieś przegryzienie. I każdy mój sukces był pozytywnie komentowany i nagradzany buziakiem badz przytuleniem. Dziala niesamowicie!!!
A teraz nie krzyczcie za bardzo - weszłam do kuchni kiedy tata szykowal sobie kolacje (poszlam po wode) i sciagnelam mu 3 male plasterki kielbasy podsuszonej, takie naprawde malenkie... Ale juz wiecej nie bede, obiecuje
Pozdrawiam mocno...
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki