Hej kathlen
Ojej jak piszecie o pracy to dopiero sobie uswiadamiam jak to wspaniale miec wakacje:P
Ja jak przyjechalam z pracy to juz nic mi sie nie chcialo, a najwieksza radocha to siedziec w domu i sie obijac... na szczescie mija ten blogi stan i zaczynam powoli wracac do normalnosci, takie nierobstwo jest okropne;p
Pewnie Twoja waga mimo, ze swiruje nie pokazuje duzo rozniacej sie wagi...gratuluje
Milego dnia!
Zakładki